«

»

Kwi 18

Czy należy się martwić chemicznymi substancjami zawartymi w kosmetykach?

Skóra jest największym organem, ponadto jest cienka (ma mniej niż 2,5 cm grubości) i bardzo chłonna. Dodatkowo będąc pod prysznicem staje się jeszcze bardziej chłonna, gdyż pory wówczas się szeroko otwierają i nic już nie stoi na przeszkodzie aby substancje zawarte w szamponie czy żelu pod prysznic dostały się do krwioobiegu, a potem do mózgu i innych organów wewnętrznych.

Można powiedzieć, że to jest czasem gorsze niż zjedzenie czy wypicie szkodliwego produktu, gdyż w takim przypadku przed jego bezpośrednią absorpcją do krwi stoi ochrona w postaci wyściółki jelit, w postaci wątroby, która ciągle pracuje – a przynajmniej się stara – aby wyrzucać toksyny, w postaci kwasu solnego czy enzymów.

Skóra biedna niestety chłonie tę listę Mendelejewa rozpisaną na produkcie, który używasz.

Dowodem na to jak nasza skóra jest chłonna jest badanie przeprowadzone w 1978 roku, które wykazało, że absorpcja np. nitrozodietanoloaminy była ponad 100 razy większa przez skórę niż w przypadku podania doustnego. Jest to substancja o dowiedzionym działaniu rakotwórczym, często występująca w szamponach.

Produkty kosmetyczne i ich składniki nie podlegają wcześniejszemu zatwierdzeniu przez FDA (Urząd ds. Żywności i Leków Stanów Zjednoczonych) przed wprowadzeniem ich na rynek, z wyjątkiem barwników … Firmy kosmetyczne są odpowiedzialne za zapewnienie bezpieczeństwa stosowania ich produktów, oraz składników w nich zawartych.

Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady reguluje przepisy prawa dotyczące kosmetyków, w których zawarte są składniki jakich nie można używać w kosmetykach, bo np. mają złe działanie na rozrodczość czy są to substancje rakotwórcze. No i teraz powiedzcie mi jak to się ma do rzeczywistości? Coraz częściej słyszy się o badaniach, które wykazują gromadzenie się np. parabenów w tkance sutka, co dalej może prowadzić do raka piersi.

Wnikanie parabenów do organizmu ludzkiego potwierdzili Amerykanie, którzy wykryli tę substancję w moczu 90 % badanych ludzi, Duńczycy w moczu 100 % badanych mężczyzn a Hiszpanie natomiast w moczu 100 % badanych ciężarnych kobiet oraz dzieci !!! Norwescy naukowcy potwierdzili obecność parabenów we krwi 60 % badanych osób. Potwierdzono również obecność tej substancji w mleku matek karmiących oraz w nasieniu badanych mężczyzn.

Parabeny już po godzinie od aplikacji np. kremu na skórę można wykryć we krwi używającej go osoby.

To parabeny – a gdzie jeszcze inne substancje ? Przecież jest ich cała masa ! Na przykład: przeciwbakteryjny związek – triklosan, sole aluminium zawarte w antyperspirantach, związki zapachowe w perfumach – wszystko to wykryto w mleku matek karmiących !

Z około 126 substancji chemicznych, które nakładamy na skórę, 90 % nigdy nie zostało przebadanych pod kątem bezpieczeństwa !

Zadbajmy zatem o to aby przez naszą i naszych dzieci skórę nie przedostawały się te wszystkie chemiczne związki. Zamiast balsamu do ciała można używać oliwy z oliwek czy oleju kokosowego, olej kokosowy może być również Twoim kremem do twarzy i maseczką do włosów, soda oczyszczona – antyperspirantem. Rozwiązań jest naprawdę mnóstwo a między innymi zakup gotowych 100 % naturalnych produktów, bez żadnych chemicznych dodatków, które możecie nabyć klikając TUTAJ i które gorąco polecam. Są to produkty najwyższej jakości !

 

to

źródło: „Pierwotne ciało, pierwotny umysł” Nora Gedgaudas

Dodaj komentarz

Or

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć tych znaczników i atrybutów HTMLa: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge