Palisz ? Zmniejsz doznane z tego powodu szkody

Palenie papierosów najlepiej po prostu rzucić – wiem, że nie jest to łatwe, dlatego chciałam Wam podać dwie konkretne metody, które chociaż po części zlikwidują negatywne skutki palenia.

Palenie papierosów niestety przyczynia się nawet do 90% wszystkich przypadków śmierci z powodu nowotworu płuc. Mężczyźni są bardziej zagrożeni tą chorobą, bo 23 razy, natomiast kobiety 13 razy bardziej narażone na raka płuc niż osoby niepalące.

Wyobraźcie sobie, że po rzuceniu palenia już po 20 minutach uspokaja się rytm serca i obniża ciśnienie krwi. W ciągu kilku tygodni poprawia się krążenie i praca układu oddechowego. Po kilku miesiącach odradzają się specjalne komórki oczyszczające płuca, które usuwają śluz i zmniejszają ryzyko infekcji. Po roku natomiast ryzyko zachorowania na chorobę wieńcową spada o połowę ….

Dym tytoniowy zawiera związki chemiczne, które osłabiają system immunologiczny. W takim przypadku jesteśmy bardziej narażeni na choroby i zmniejsza się zdolność zwalczania komórek nowotworowych. Dym tytoniowy również uszkadza zawarte w komórkach DNA, a tym samym zwiększa prawdopodobieństwo zachorowania na nowotwór.

No ale my tu jesteśmy na etapie palenia i poprawy skutków ubocznych …. więc konkrety :

Zostały przeprowadzone badania, podczas których poproszono od dawna palącą grupę osób aby zjadały jednego brokuła dziennie. Po 10 dniach porównano ich wyniki z wynikami osób, które nie jadały brokułów. U osób zajadających się tym warzywem odnotowano o 41% mniej mutacji DNA w krwiobiegu. Następnie, co zaskakujące, nawet gdy DNA tych osób poddano w warunkach laboratoryjnych działaniu dodatkowych szkodliwych substancji, materiał genetyczny ulegał zniszczeniu w znacznie mniejszym stopniu. Zatem brokuł uodparnia organizm na poziomie subkomórkowym.

Do brokuła dochodzą inne warzywa z rodziny kapustowatych, m.in. kalafior, brukselka, kapusta.

Kolejnym produktem jest kurkuma, znana przyprawa, która tak jak brokuł może zapobiegać niektórym uszkodzeniom spowodowanym przez dym tytoniowy.

Narodowy Instytut Raka od roku 1987 przeprowadził masę badań, które w efekcie dały wynik, że kurkumina zawarta w kurkumie jest obiecującym składnikiem jeśli chodzi o choroby nowotworowe.

Istnieją związki, które zapobiegają pierwotnym mutacjom zdrowych komórek w rakowe, inne znów hamują wzrost raka, a jeszcze inne zapobiegają przerzutom. I tu kurkumina okazała się mistrzem, gdyż działa we wszystkich trzech aspektach: zapobiega pierwotnym mutacjom, hamuje wzrost komórek nowotworowych oraz zapobiega przerzutom.

Ze względu na tak obiecujące działanie przyprawy przeprowadzono badanie na palaczach. Mutagenne substancje chemiczne u człowieka można zmierzyć poprzez skropienie jego moczem wyhodowanych odpowiednich bakterii. Bakterie jak wszystkie żyjące na ziemi organizmy posiadają DNA. Oczywiście, mocz ludzi niepalących podczas badania wywołał mniej mutacji DNA. Ale kiedy osobom palącym podawano kurkumę wskaźnik mutacji u tych osób spadł o 38 %. Podczas badania zażywali oni niecałą łyżeczkę kurkumy dodaną do posiłków w ciągu dnia.

Oczywiście, powyższe nie oznacza, że można sobie bezkarnie palić, zjadać codziennie brokuła i trochę kurkumy i problem z głowy. Oczywiście nie. Jednak Ci, którym ciężko pozbyć się tego nałogu powinni wziąć sobie do serca działanie warzyw kapustowatych i kurkumy i włączyć je na stałe do swojej diety.

 

Źródło: „Jak nie umrzeć przedwcześnie” Dr Michael H Greger Gene Stone

Smażenie jak bierne palenie

Większość przypadków zachorowania na raka płuc przypisuje się paleniu papierosów, ale w około 1/4 przypadków występuje u osób niepalących. Część takich przypadków wiąże się z biernym paleniem ….. w kuchni. Chodzi o rodzaj rakotwórczych oparów powstałych podczas smażenia.

Tłuszcz zarówno roślinny jak i zwierzęcy w momencie podgrzania go wydziela lotne substancje toksyczne o właściwościach mutagennych. Zaczyna się to jeszcze przed osiągnięciem punktu dymienia.

Zachorowalność na raka płuc zależy również od tego co jest smażone. Przeprowadzone badanie w Chinach dowiodło, że smażąc mięso jest się trzy razy bardziej narażonym na tę chorobę, niż gdy smaży się produkty innego rodzaju. Mieszkanie w sąsiedztwie restauracji jest już ryzykowne, szczególnie chińskich, bądź punktów z grillem. Wdychanie takich wyziewów to kontakt z dużą dawką PWA czyli policyklicznymi węglowodorami aromatycznymi, które są jednym z rakotwórczych czynników w dymie papierosowym. Jest prawdopodobne, że ma to związek z przygotowywaniem smażonych ryb, gdyż to właśnie one powodują, że w oparach znajduje się najwięcej PWA.

Chociaż każde mięso może wydzielać rakotwórcze związki podczas smażenia to jednak bekon bije je wszystkie na głowę. W jednym z badań ustalono, że opary boczku powodują cztery razy więcej mutacji DNA niż np. stek wołowy. Związki jakie wydzielane są podczas smażenia boczku to nitrozoaminy, które również występują w dymie papierosowym. Tak przy okazji w jednej parówce znajduje się tyle tych substancji co w 4 wypalonych papierosach.

Zwracając uwagę na powyższe informacje rozsądnym byłoby, jeśli już smażysz, wietrzyć kuchnię podczas tego procesu, a najlepiej w ogóle tego nie robić – przecież każdy z nas wie, że smażone potrawy są niezdrowe.

Źródło: „Jak nie umrzeć przedwcześnie” Dr Michael H. Greger Gene Stone

Alternatywy dla hormonalnej terapii zastępczej w okresie menopauzy

Menopauza to czas, który następuje po ustaniu miesiączkowania. Występuje przeważnie między 45 a 55 rokiem życia. Nie każda kobieta przechodzi ten czas bez oznak ze strony organizmu czy ciała. Zmiany te dotyczą ilości produkowanych hormonów, składu kości czy zmian w układzie krążenia. Dodatkowo zewnętrznie kobiety mogą odczuwać silniejsze uderzenia gorąca, większe wydzielanie potu, zmiany nastrojów, bóle kości czy stawów itp. W tym również czasie wzrasta ryzyko zachorowania na niektóre choroby.

Na powyższe dolegliwości została opracowana hormonalna terapia zastępcza. Stosowane środki to preparaty roślinne ale i pochodne hormonów bądź hormony pochodzenia zwierzęcego.

Hormonalna terapia zastępcza niestety zwiększa ryzyko występowania niektórych chorób, w tym nowotworów. W przypadku raka piersi wzrost ten wynosi aż 26 – 40%.

Warto zatem zastanowić się czy nie lepiej skorzystać z innych metod łagodzących objawy klimakterium, a jest ich sporo.

Dzięgiel chiński – roślina ta zawiera naturalne estrogeny, które pozytywnie wpływają na układ nerwowy. Pozytywnie wpływa na złagodzenie nocnych potów oraz uderzenia gorąca.

Koper włoski – substancje w nim zawarte doskonale radzą sobie z objawami menopauzy. Już po pierwszym stosowaniu można zauważyć znaczącą różnicę w samopoczuciu.

Ostropest plamisty – jest doskonałym środkiem pomagającym odtruć organizm a tym samym usunąć zbędne hormony i niepożądane substancje.

Czerwona koniczyna – dzięki zawartym w niej izoflawonom podobnym w działaniu do estrogenów łagodzi objawy menopauzy.

Korzeń shatavari – źródło kobiecej młodości i płodności. Wyrównuje poziom estrogenu w organizmie oraz wspomaga wolniejszy proces starzenia komórek. Jest doskonały dla kobiet w szczególności w tym „trudnym” okresie

Poza powyższymi dochodzą jeszcze witaminy i inne substancje odżywcze, które należy włączyć w czasie menopauzy:

Witamina E – zmniejsza uderzenia gorąca oraz suchość pochwy. Chroni serce więc jest istotna biorąc pod uwagę zwiększone ryzyko chorób w tym czasie. Łagodzi również bóle mięśni i stawów, co niestety niektórym kobietom dokucza.

Witaminy z grupy B – radzi sobie z osłabieniem, brakiem energii i stresem.

Nienasycone kwasy tłuszczowe – zapobiegają depresji, spadkom nastroju, suchości pochwy, skóry i włosów.

Ze względu na to, że w okresie menopauzy i później występuje zwiększone ryzyko wystąpienia osteoporozy bardzo dobrym rozwiązaniem jest zażywanie minerałów i witamin, które wzmocnią kości, a są to: wapń, magnez oraz witamina D.

Zanim więc sięgniesz po hormonalną terapię zastępczą spróbuj powyższych wskazań a prawdopodobnie oszczędzisz organizm przed globulkami czy zastrzykami mającymi groźne skutki uboczne.

.

Toksyczny metal występujący w najpopularniejszych produktach jakie spożywasz

Czym że jest ? I gdzie ???

To ALUMINIUM (inaczej glin), które kiedyś nie występowało nigdzie prócz skał. Dopiero około 100 lat temu został on pozyskany z boksytu. Wcześniej o tym metalu słyszeli jedynie chemicy a w czystej postaci nie występował nigdzie, nie istniał.

Aktualnie znajduje się w wodzie z kranu (używany jest do jej oczyszczania) we Francji i Włoszech, o jego obecności w wodzie w Polsce nie ma danych. Występuje w produktach wysoce przetworzonych jako barwniki, stabilizatory czy środki przeciwzbrylające. Może znajdować się w zabielaczu do kawy, soli, cukrze i mleku w proszku nadając im sypkość, a nawet w serach, słodyczach i niektórych rodzajach pieczywa.

Dopuszczalna ilość aluminium w organizmie ludzkim to 1 mg na 1 kg masy ciała na tydzień. Czyli np. kobieta ważąca 60 kg nie powinna przekroczyć 60 mg aluminium na tydzień. Średnio z produktów spożywczych do organizmu dostaje się 14 – 35 mg na tydzień. No to nie ma tragedii można by powiedzieć ….. No niestety jest tragedia. Bo aluminium jest jeszcze np. w garnkach, których używamy w kuchni, w puszkach, wieczkach od jogurtów, w folii, którą pakujemy kanapki…. A część tego metalu dostaje się do pożywienia. Niektóre źródła podają, że człowiek przyjmuje nawet do 280 mg tygodniowo….. Jestem skłonna w to uwierzyć. Poziom aluminium w pieczonym mięsie w folii wzrasta o 378 % w mięsie czerwonym oraz o 215 % w drobiu.

W pomidorach naturalnie występuje aluminium w wysokości 2 mg na kilogram warzyw, jednak po ich ugotowaniu w aluminiowym garnku zawartość aluminium wzrasta w nich do 60 mg !!!!

Gdzie jeszcze?

cykoria 15 mg/kg

pietruszka 22 mg/kg

rukola 23 mg/kg

kawa 27 mg/kg

kakao 171 mg/kg

papryka w proszku 526 mg/kg

pieprz 603 mg/kg

To tylko przykłady. Po części aluminium do tych produktów zostaje dodane, a po części ze względu na nawożenie gleb ziemia staje się bardziej kwaśna, a to powoduje, że wchłania aluminium, a to z kolei dalej przedostaje się do roślin.

Nie ma uregulowań

mówiących jaka dawka aluminium

dopuszczalna jest w danym produkcie !

Jak tak zebrać to do kupy to nie wiadomo jaka ilość się uzbiera na tydzień. A to przecież nie koniec. Aluminium występuje również w kosmetykach: kremach, dezodorantach, paście do zębów …. kremom nadaje odpowiednią konsystencję, w paście zabija bakterie, a dezodorantom pomaga blokować wydzielanie potu. Philippa Darbre, naukowiec, poświęciła większość życia na badania dotyczące raka piersi. Zastanawiało ją dlaczego większość nowotworów piersi (guzów) znajduje się blisko pachy. Rozpoczęła więc badania kobiet z rakiem i bez raka piersi. Wynik był taki, że u kobiet z rakiem znalazło się więcej aluminium niż u kobiet bez tej choroby.

W sklepach są już antyperspiranty bez aluminium, nie jest łatwo je znaleźć, bo są to może dwa produkty na całą drogerię, ale są, oznaczone tak: (ja akurat ostatnio takie kupiłam, choć są i z innych firm)

Czytał ktoś z Was ulotkę leku na zgagę ? Wiecie, że tam też dodają aluminium ? Możecie tam zobaczyć informacje, że długotrwałe przyjmowanie może prowadzić do odkładania się aluminium przede wszystkim w tkance nerwowej i kostnej. Może to prowadzić do uszkodzeń mózgu i tzw „demencji”. Przy długotrwałym przyjmowaniu należy kontrolować poziom aluminium w organizmie. Stąd też po części przekleństwo naszych czasów czyli choroba Alzheimera.

przepraszam, że trochę niewyraźne zdjęcie

Pod postacią słynnych E można znaleźć:

E 173 – aluminium – środek barwiący cukierki na kolor srebrny i dekoracje stosowane na

wypiekach

E 541 – fosforan aluminiowo sodowy – środek emulgujący w cieście i pieczywie

E 554 – krzemian aluminiowo sodowy – przeciwzbrylająco w soli, cukrze, gumach do żucia

E 556 – krzemian aluminiowo wapniowy – również środek przeciwzbrylający

No i jeszcze wciąż budzący kontrowersje temat: szczepienia. Do szczepionek dodawane jest aluminium. Nie chcę się rozpisywać na temat zasadności z punktu widzenia medycyny dodawania aluminium do szczepionek, bo nie o tym artykuł, ale chcę tylko wspomnieć, że aluminium wstrzyknięte do mięśnia niszczy jego tkankę i przedostaje się do całego organizmu. Potem krąży w ciele i niszczy komórki.

Aluminium jest też prowokatorem alergii. Podczas badań alergie takie były wywoływane w laboratoriach. Wystarczyło podać dany produkt zwierzęciu wraz z aluminium i natychmiast okazywało się, że takie zwierzę miało alergię na ten właśnie produkt. Metal ten potrafi zaprogramować układ immunologiczny na dowolną substancję jeśli zostanie ona podana wraz z nim. Alergie powstają nie tylko podczas podania danego produktu z aluminium. Wystarczy, że w dniu podania szczepionki akurat pylą brzozy a układ immunologiczny rozpozna je jako patogen, wówczas alergia na pyłki brzozy jest gotowa.

Aluminium wpływa bardzo niekorzystnie na procesy poznawcze człowieka. Kumulacja aluminium w mózgu prowadzi do wystąpienia zaburzeń pamięci, mowy, koordynacji ruchowej, drżenia mięśni i paraliżu. Zwiększa, tak jak pisałam wcześniej, możliwość wystąpienia choroby Alzheimera, choroby Parkinsona oraz autyzm. Aluminium uszkadza tkanki mózgu, prowadzi do chorób zwyrodnieniowych, pogarsza pracę tarczycy, zwiększa łamliwość kości i powoduje bóle głowy. I to jeszcze pewnie nie wszystko ….

Co mogę powiedzieć ? Albo napisać ?

Krzem chroni przed toksycznością aluminium.

Skrzyp polny jest niemal przepełniony krzemem.

Pijcie więc skrzyp …

.

10 sprzymierzeńców aby skończyć z atopowym zapaleniem skóry

Na AZS cierpi około 20 % ludzi na świecie. Najczęściej występuje u noworodków, później u dzieci do 6 – 7 roku życia, ale potrafi się przypałętać również do osoby dorosłej. Na tę dolegliwość niestety nie ma jeszcze skutecznego leku, ale są naturalne metody, które pozwolą pozbyć się bądź chociaż znacznie złagodzić dolegliwości.

Przyczyny atopowego zapalenia skóry mogą być różne:

  • kurz
  • sierść zwierząt
  • niektóre rośliny
  • jedzenie, np. jajka, orzechy, ryby, soja, pszenica
  • konserwanty, barwniki
  • leki
  • chemiczne środki czystości
  • chlorowana woda w basenie
  • dodatki do kosmetyków: parabeny, SLSy
  • woda z kranu
  • centralne ogrzewanie
  • syntetyczne ubrania

Jak widać w zasadzie jest to lista wszystkiego. Nie można tu pominąć predyspozycji genetycznych rzecz jasna. Tak czy inaczej jest do dokuczliwa dolegliwość.

Ze względu na ten wachlarz ewentualnych przyczyn ciężko jest o jeden skuteczny lek. Jednak można sobie radzić inaczej.

Oto lista 10 sprzymierzeńców, które pozwolą zredukować schorzenie

bądź się go pozbyć:

  1. Omega 3

Kwasy omega 3 mają właściwości przeciwzapalne i skutecznie potrafią zmniejszyć objawy egzemy. Przeprowadzone badanie na dorosłych osobach pozwoliło stwierdzić znaczną poprawę po 2 miesiącach stosowania.

  1. Prebiotyki

Prebiotyki naturalnie występują w mleku matki, stymulując wzrost korzystnych dla zdrowia szczepów bakteryjnych i tym sposobem prowadząc do zdrowego systemu odpornościowego.

Dzieci mam, które nie mogły karmić piersią zostały przydzielone do dwóch grup: jedna grupa licząca 102 dzieci była karmiona mieszanką prebiotyczną, natomiast druga 104 dzieci mieszanką zwykłą. Po pół roku okazało się, że wśród dzieci karmionych mieszanką prebiotyczną tylko u 10 wystąpiło atopowe zapalenie skóry, natomiast w grupie drugiej takich dzieci było już 24

  1. Probiotyki

Wiele badań wykazało, że probiotyki bardzo korzystnie wpływają na leczenie egzemy, szczególnie u dzieci, natomiast u dorosłych znacznie łagodzą objawy. Probiotyki również mają właściwości, które zapobiegają powstawaniu AZS.

  1. Cynk

U osób z atopowym zapaleniem skóry występuje niski poziom cynku. Zażywnie tego minerału przynosiło poprawę po 2 miesiącach stosowania.

  1. Zioła

Kremy ziołowe są bardzo skuteczne w łagodzeniu objawów egzemy, szczególnie 10% maść sporządzana z 95% wyciągu etanolowego z nasion łubinu daje efekty takie jak stosowanie metod konwencjonalnych np. sterydów. Kremy z zawartością lukrecji, rumianku, leszczyny i ziela dziurawca zwyczajnego również łagodzą objawy.

  1. Herbata Oolong

Jest to półfermentowana herbata, która jest następną w kolejce łagodzących AZS. 2/3 chorych, którzy przez miesiąc pili 3 filiżanki dziennie herbatki odczuli poprawę, a niektórzy z nich już po tygodniu stosowania.

  1. Krem z witaminą B12

U wszystkich chorych bez względu na wiek aplikowanie kremu bezpośrednio na skórę łagodzi objawy egzemy.

  1. Kannabinoidy

Przeprowadzone badanie w Kampusie Medycznym Uniwersytetu Kolorado wykazało, że stosowanie kremu zawierającego kannabinoidy 2 razy dziennie przez okres 3 tygodni całkowicie wyeliminowało ciężki świąd u 8 z 21 pacjentów. Stwierdzono na podstawie badań, że tetrahydrokannabinol (THC), substancja psychoaktywna zawarta w konopiach działa przeciwzapalnie a także likwiduje opuchliznę.

  1. Odpowiednia dieta

Osoba chora powinna wyrzucić ze swojego menu kawę, czarną herbatę, alkohol, cukier, słodziki, krowie mleko i jego przetwory a także pszenicę. Ponadto, co jest zapewne dla wszystkich oczywiste produkty przetworzone, konserwowe, wzmacniacze smaku, konserwanty itp. Najlepszym rozwiązaniem jest zjadanie jak największej ilości warzyw i owoców.

  1. Ekstrakt ze słonecznika

Na Uniwersytecie Technologicznym w Queensland po przeprowadzeniu eksperymentów badacze doszli do wniosku, że wyekstrahowany ze słonecznika inhibitor trypsyny korzystnie wpływa na skórę, pomaga zachować jej regularną gęstość i strukturę, zmniejsza jej przenikalność a także sprawia, że skóra nie traci wody.

Warto przetestować i stosować wyżej wymienione metody, tym bardziej, że leki przyjmowane na AZS, jak zresztą każde inne leki niekorzystnie wpływają na organizm. Po co więc się truć, skoro naturalnymi metodami można uzyskać równie korzystne efekty.

.

Najpotężniejsze odmładzające zioło dla kobiet

Korzeń Shatavari to jedno z najpotężniejszych ziół w medycynie ajurwedyjskiej o działaniu odmładzającym dla kobiet. Poprawia ono znacznie wygląd, odżywia i wyrównuje poziom estrogenów, a w przypadku zbyt niskiego ich poziomu, skutecznie podnosi. Poza tym, że opóźnia procesy starzenia, przeciwdziała menopauzie, a u kobiet, które już przez nią przechodzą łagodzi znacznie jej objawy. Dodatkowym jej atutem jest wzmocnienie odporności.

Korzeń Shatavari działa również :

  • przeciwbakteryjnie
  • zmniejsza rozdrażnienie i chwiejność emocjonalną
  • reguluje cykl miesiączkowy oraz zwalcza jego bolesność
  • reguluje poziom żeńskich hormonów
  • wspomaga funkcjonowanie tarczycy
  • zwiększa potencję u kobiet (działa jak afrodyzjak) 🙂

To ajurwedyjskie zioło nazywane jest „królową ziół” – posiada odżywcze, kojące i chłodzące właściwości wspomagające ciało i umysł w przypadku przegrzania, wyczerpania i braku równowagi w organizmie.

Zioło to sprzyja długowieczności. Każda kobieta go stosująca może spowolnić procesy starzenia komórek, tkanek i narządów. Jest naturalnym źródłem wapnia, żelaza i witamin z grupy B. Jej właściwości przeciwbakteryjne działają na bakterie E. Coli, Proteus i gronkowca.

Ponadto jest ziołem płodności zatem kobiety, które planują potomstwo powinny pić herbatkę z tego korzenia regularnie.

Korzeń Shatavari dostępny jest w postaci herbatki, kapsułek, tabletek, olejów – do wyboru do koloru 🙂 dla mnie najlepsza herbatka 🙂

Ogólnie ujmując to zioło to najlepszy przyjaciel każdej kobietki 🙂

źródło” D. Frawley, V. Lad „The yoga of herbs”