Nie lekceważ swojego stolca

Zwykle nie przywiązujemy uwagi do tego jak wygląda nasz stolec, jak często się wypróżniamy dopóki nie pojawi się biegunka, bądź odwrotnie dopóki nie mamy zaparć. Jednak nie tylko takie odchyły powinny skłonić nas do tego aby popatrzeć co w tym sedesie jest. Zdarza mi się, że gdy pytam osoby, którym układam diety, jak często się wypróżniają, nie potrafią odpowiedzieć, po prostu nie pamiętają nawet jak często się to odbywa. To niedobrze.

A sprawa wygląda tak, że im częstsze i obfitsze masz wypróżnienia tym lepiej dla Twojego zdrowia. W 12 krajach zostały przeprowadzone badania, które wykazały, że rak jelita grubego występował tym częściej im mniej obfite były stolce, a w szczególności gdy ich objętość spadała poniżej ćwierci kilograma. U tych, którzy mieli wypróżnienia na poziomie kilkunastu dekagramów dziennie liczba przypadków raka rosła trzykrotnie. Możesz łatwo zważyć ciężar stolca na zwykłej łazienkowej wadze. Nie, nie … nie martw się, nie w taki sposób jaki Ci właśnie przyszedł do głowy 🙂 Po prostu wejdź na wagę przed załatwieniem się, a potem po.

Ilość stolca powiązana jest z rakiem jelita grubego, a związek ten dotyczy czasu jaki potrzebny jest aby jedzenie z ust dotarło do toalety. Im stolec jest obfitszy tym krótszy powinien być czas tej podróży. Chociaż może być i tak, że nawet wypróżniając się normalnie istnieją związane z tym problemy, a to dlatego, że być może to co wydaliłeś dziś, zjadłeś 4 dni temu. Na przykład u mężczyzny, który odżywia się zdrowo, w większości warzywami i owocami podróż kału do sedesu może trwać dzień lub dwa, a u mężczyzny, który preferuje bardziej standardową dietę czas ten może dojść do 5 a nawet 6 dni. Można więc załatwiać się normalnie każdego dnia, ale z opóźnieniem. Aby to sprawdzić wystarczy zjeść trochę buraków i zobaczyć w jakim czasie stolec zabarwi się na czerwono. Nie mocz ! O stolcu mowa. Jeśli zabarwienie nastąpi w ciągu doby, maksymalnie w ciągu 36 godzin to oznacza to, że z dużym prawdopodobieństwem osiągasz prawidłową wagę stolca i czas przerobu pożywienia jest prawidłowy.

Gorzej jeśli masz zaparcia, bo nie dość, że związane jest to z wysiłkiem, prowadzi do takich problemów zdrowotnych jak: przepuklina, żylaki, hemoroidy, to jeszcze świadczy o zaleganiu resztek jedzenia w jelitach, a to zły znak. Zaparcia zwykle łatwo zlikwidować przechodząc na dietę warzywną. Zawiera ona błonnik, który zawsze pomaga.

Przejdźmy teraz do wyglądu naszej kupy.

 

 

Idealna kupa to ta typu 3, 4 i 5 – najłatwiejsze do wydalenia. Istotną informacją jest to, że gdy kupa nie daje się spłukać (brudzi muszlę, przyklejając się do niej), bądź długo pływa na powierzchni, prawdopodobnie zawierała dużo tłuszczu. A to znów może oznaczać, że tłuszcz jest z jakichś powodów źle trawiony. Może być też tak, że gdy się załatwiasz słyszysz głośny plusk, czasem taki, że woda z muszli ochlapie Ci pupę. To też jest oznaką nieprawidłowego trawienia, bo prawdopodobnie w stolcu zostały resztki pokarmowe. Najlepiej więc gdy stolec trafia do muszli bez wyraźnego strzału bombowego, (raczej delikatny plusk) unosi się chwilę a potem czysto daje się spłukać.

Kolor – średni brąz do jasnego brązu jest w porządku. Chyba, że zjesz coś co ewidentnie zabarwi stolec, np. zielony szejk, który spowoduje, że i kupa będzie tego koloru, czy np. 10 owoców typu mango, które sprawią, że stolec będzie pomarańczowy, bądź też przyjmujesz jakieś leki, które spowodują odbarwienie. Jeśli wiesz co jesz i to coś nie ma prawa zmienić koloru kupy, to powinien on się mieścić w odcieniach brązu.

No i zapach …. oczywiście kupa nie pachnie, ale nie powinna też cuchnąć. Jeśli ktoś kto po Tobie wchodzi do toalety musi zakładać maskę, oznacza to, że coś jest nie tak. Może to świadczyć o wielu chorobach: celiakii, chorobie Crohna, przewlekłym zapaleniu trzustki czy mukowiscydozie. Zatem jeżeli odpychający odór to jednorazowy przypadek, nie musisz się przejmować, ale jeśli to codzienność to należałoby się tym zainteresować i zwrócić do lekarza.

Nie lekceważ nieprawidłowości związanych z wypróżnianiem, szczególnie gdy taki stan utrzymuje się dłużej. Idź do dietetyka, który przeanalizuje Twoją dietę, albo też od razu do lekarza.

 

Źródło: „Jak nie umrzeć przedwcześnie” Dr Michael H. Greger, Gene Stone

Żywność Twój cudowny lek” Jean Carper

Jak pozbyć się bakterii E coli z organizmu ?

W organizmie człowieka naturalnie występuje wiele bakterii, które są niezbędne do jego funkcjonowania. Wszystko jest w porządku dopóki nie pojawią się te, które są zbyteczne, lub pojawią się tam gdzie nie trzeba. I tak właśnie bakteria Escherichia coli naturalnie występuje w jelicie grubym człowieka oraz zwierząt. Spełnia ona tam ważną rolę – wspomaga proces rozkładu pokarmu oraz uczestniczy w procesie produkcji witaminy K oraz witamin z grupy B. I do tego momentu wszystko jest w porządku. Gorzej gdy taka bakteria jelito opuści i dostanie się w inne miejsce. Takim miejscem gdzie szczególnie często dochodzi do zakażenia jest układ moczowy. W artykule, do którego ten jest kontynuacją opisałam zakażenie tą bakterią od zwierząt, szczególnie drobiu, jeśli ktoś artykułu nie widział, przeczyta go TUTAJ

No i teraz przejdźmy więc do tego jak sobie z bakterią E coli poradzić. Oto preparaty, które pozwolą lub pomogą ją zwalczyć:

Tarczyca bajkalska – wykazuje silną aktywność przeciwbakteryjną, w tym działanie na E coli. Zawiera również związki działające przeciwgrzybiczo na drożdżaki i inne gatunki groźne dla człowieka.

Mniszek lekarski – ma działanie moczopędne. W medycynie chińskiej używany jako środek w łagodzeniu schorzeń układu moczowego. Latem można samemu przyrządzać sobie napary ze świeżego mniszka rosnącego pod płotem, zimą zostaje nam zakup herbatki.

Cynamon – wg badań doskonale radzi sobie z bakteriami E coli. Podczas badań wykazywał 80 – 90% skuteczność.

Mącznica lekarska – stosowana w leczeniu zakażeń układu moczowego, w leczeniu schorzeń nerek, pęcherza moczowego, cewki moczowej – czyli objawy występowania E coli

Żurawina – aktywną substancją działającą na bakterie E coli jest proantycyjanidyn, który uniemożliwia bakterii przyleganie do pęcherza moczowego. Im wyższa dawka tym lepsze działanie.

Ziemia okrzemkowa – zawiera miliony ujemnie naładowanych pancerzyków okrzemek, które przyciągają dodatnio naładowane bakterie, grzyby, pleść, pierwotniaki, wirusy, pestycydy, pozostałości po lekach, bakterie E coli, metale ciężkie i powoduje, że zostają one wydalone wraz z kałem.

Jedzenie fermentowane czyli kiszonki – kiszona kapusta, kiszone ogórki, zakwas buraczany, kefir, maślanka są idealnym pożywieniem w walce z bakteriami

Witamina C – najlepiej w postaci owoców i warzyw (duże ilości), jeśli nie to w postaci wyciągów, bez dodatku chemicznych składników. Nie może być również syntetyczna, bo spowoduje odwrotny skutek.

Herbatki ziołowe:

  • nagietek lekarski
  • rumianek pospolity
  • koper włoski
  • imbir
  • dziurawiec
  • tymianek
  • pokrzywa
  • krwawnik pospolity

Czosnek – zawiera allicynę, która działa synergicznie z flukonazolem. Stanowi silne działanie na bakterie gram ujemne i gram dodatnie w tym na E coli. Czosnek działa również na candidę.

Wyciąg z pestek winogron – wspomaga zwalczanie infekcji dróg układu moczowego. Ma właściwości przeciwgrzybicze i przeciwwirusowe.

Olej z oregano, kminek, tymianek – wszystkie trzy są zabójcami grzybów w tym E coli. Zawierają one dwa składniki: tymol i karwakrol i to właśnie one mają działanie grzybobójcze. Olej z oregano zapewnia zdrowie układu pokarmowego oraz minimalizuje zatrucia pokarmowe.

Olejek kamforowy – hamuje namnażanie się bakterii.

Olej kokosowy – silne działanie przeciwbakteryjne oraz zwalczające bakterie w tym E coli

Dodatkowe porady:

  • pij codziennie dużo wody
  • nie wstrzymuj moczu
  • dotyczy kobiet: podcieraj się od przodu do tyłu
  • lepszy jest prysznic niż kąpiel w wannie
  • podmywaj się przed i po stosunku
  • unikaj dezodorantów do higieny intymnej, powodują podrażnienia cewki moczowej
  • nie używaj zapachowego papieru toaletowego

.

źródło: zdrowiebeztajemnic.pl

Chcesz uniknąć infekcji układu moczowego ? Unikaj mięsa drobiu !

To, że infekcje pęcherza moczowego biorą się z przemieszczania bakterii z odbytu w okolice pochwy wiadomo od lat 70 tych XX wieku. Ale potrzeba było czasu aby dowieść, że bakterie E coli, które znajdują się w jelitach powodują wylęganie się infekcji w układzie moczowym. Następnie musiało minąć kolejnych wiele lat do momentu znalezienia winnego tym infekcjom. I co się okazało ? Winę ponosi DRÓB ! Badacze z Uniwersytetu McGilla wykryli drobnoustroje E coli w ubojniach drobiu. Zatem jest to choroba odzwierzęca.

Czy można uniknąć zakażenia ? A no właśnie nie za bardzo, bo wystarczy kontakt z surowym mięsem. Nie ma więc znaczenia czy drób będziemy piekli czy gotowali i jak długo. Niektóre szczepy E coli są odporne na leczenie antybiotykami i bakteria ta mnoży się dodatkowo w jelitach stając się ich główną składową.

Podczas przeprowadzonych badań okazało się, że na naszym kuchennym blacie znajduje się więcej bakterii kałowych niż na muszli klozetowej. To przerażające, dlatego postanowiono sprawdzić czy sterylne warunki pozwolą uniknąć zakażenia. 60 rodzinom przywieziono surowego kurczaka i poproszono o jego przygotowanie. Po robocie badacze wrócili i znaleźli bakterie pochodzące z kurzych odchodów na blacie kuchennym, na desce do krojenia, na klamkach, na drzwiach do lodówki itd. Rodziny te nie wiedziały na czym badanie ma polegać. Dostali kolejne porcje kurczaka ale tym razem pouczono ich aby po ukończeniu przygotowywania potrawy wymyli dokładnie kuchnię detergentami: deskę, blat kuchenny, klamki i inne. I tym razem znaleziono bakterie w kuchni, były to mniejsze ilości niż za pierwszym razem ale były.

Zrobiono więc kolejne podejście i poproszono o użycie wybielacza po zakończonym przyrządzaniu jedzonka. Sprzęt został zanurzony w wybielaczu, a elementy stałe typu blat polane nim i pozostawione na 5 minut. Efekt nadal był przykry. Mimo, że stopień skażenia kuchni był o wiele mniejszy to nadal bakterie znaleziono.

Cokolwiek więc nie zrobisz nie pozbędziesz się do końca bakterii kałowych z drobiu.

Kilka słów na pocieszenie: bakterie z kurczaka utrzymują się w jelitach przez 10 dni od momentu kontaktu z mięsem, nasze dobre bakterie są w stanie w tym czasie je zwalczyć.

No ale teraz znów kilka słów mało krzepiących: bo problem polega na tym, że kurczaka w większości domów je się częściej niż raz na 10 dni 🙁

TUTAJ możesz przeczytać jak pozbyć się bakterii E coli z organizmu: 

źródło: „Jak nie umrzeć przedwcześnie” Dr Michael H. Greger Gene Stone

Liściokwiat garbnikowy (amla) – grube, piękne włosy, wyraźnie młodsza skóra i inne cuda

Amla ze wszystkich istniejących „zielonych” produktów spożywczych na świecie zawiera najwięcej przeciwutleniaczy.

Amla rośnie w Indiach i jest najważniejszą rośliną w medycynie ajurwedyjskiej. Służy niemal do wszystkiego. Od ochrony wątroby, poprzez poprawę metabolizmu, odchudzanie, odmładzanie, po wzmocnienie włosów i odżywienie tkanek.

Zacznijmy od właściwości przeciwutleniających. Czy wiecie, że w ciągu 2 godzin od wystąpienia stresu oksydacyjnego ilość przeciwutleniaczy w organizmie znacząco się zmniejsza ? Kiedy załóżmy nawąchasz się spalin samochodowych, kiedy niedośpisz, albo się rozchorujesz, Twój organizm momentalnie zużywa przeciwutleniacze. A czy wiesz, że odzyskanie tego co utracisz może zająć już nie 2 godziny ale 3 dni? Nic się nie dzieje jeśli Twoje pożywienie zawiera przeciwutleniacze i uzupełniasz je na bieżąco. Gorzej sprawa się przedstawia jak żyjesz o herbacie z cukrem, pepsi, pizzy czy słodyczach. Za każdym razem gdy wcinasz coś takiego poziom witaminy E w Twoim organizmie spada, poziom wolnych rodników rośnie, a organizm zużywa własne zapasy przeciwutleniaczy.

A teraz porównanie śniadań i zawartości przeciwutleniaczy w produktach:

Wersja 1: (w nawiasach ilość jednostek przeciwutleniaczy)

jajecznica (8), na bekonie (7),

płatki kukurydziane (25) na mleku (10),

naleśnik (21) z syropem klonowym (9),

bagietka (20) z serem topionym (4).

Przeciętne śniadanie to 25 jednostek przeciwutleniaczy

Wersja 2:

szklanka wody (0), pół szklanki borówek (323), dojrzałe mango (108), łyżka siemienia lnianego (8), pół szklanki liści mięty (103).

Jak widać śniadanie z wersji 2 daje około 500 jednostek przeciwutleniaczy. A gdy dołożymy łyżeczkę amli mamy już 753 jednostki. Ktoś kto w taki sposób się odżywia jeszcze nie zdąży dobrze wstać z łóżka a już napakowany jest przeciwutleniaczami w takiej ilości jakiej przeciętnie odżywiająca się osoba nie dostarczy w ciągu tygodnia !!!

A teraz dalej, właściwości amli:

  • przeciwzapalne
  • przeciwgorączkowe
  • przeciwbólowe
  • moczopędne
  • oczyszczające
  • regenerujące
  • tonizujące wątrobę, nerki, układ trawienny i krwionośny
  • zapobiega chorobom wrzodowym
  • zapobiega chorobom neurologicznym
  • zapobiega anemii
  • skuteczna w leczeniu i profilaktyce nowotworowej

Amla, tak jak wspomniałam w tytule, jest najlepszym naturalnym środkiem na porost włosów, zapobiega łysieniu i siwieniu, działa przeciwłupieżowo i przeciwzapalnie, zmniejsza przetłuszczanie się włosów, zmiękcza je i nadaje blasku. Na włosy najlepiej stosować olejek z amli (najlepiej bo najwygodniej), można nanieść na włosy godzinę przed myciem oraz wmasować w skórę głowy.

Roślina stosowana jest również na twarz i ciało w formie maseczek. Uważa się ją za super środek działający odmładzająco.

Amla występuje w postaci kapsułek, oleju, proszku oraz suszonych owoców. Zaznaczam, że smak proszku i owoców jest niezbyt dobry (cierpki, kwaśny), więc najlepiej dodawać do czegoś: jogurtu, koktajlu itp.

źródło:

www.ncbi.nlm.nih.gov

Jak nie umrzeć przedwczesnie” Dr. Michael H. Greger Gene Stone

Zaburzenia erekcji mogą być wczesnym symptomem groźnej choroby

Zaburzenie erekcji polega na powtarzającej się bądź stałej niezdolności do osiągnięcia lub utrzymania wzwodu. Szacunkowo około 100 milionów mężczyzn na świecie cierpi na tę przypadłość. Dla wielu mężczyzn, jak nie dla większości jest to wstydliwa kwestia, no ale Panowie są dobre wieści: możecie pomóc sobie zwalczyć te negatywne reakcje.

Jedna z metod to arbuz ! Zawiera on związek o nazwie cytrulina, który zwiększa aktywność enzymu odpowiedzialnego za rozszerzenie naczyń krwionośnych w penisie. Badacze z Włoch udowodnili serią badań, że ilość cytruliny jaka zawarta jest w pięciu porcjach czerwonego arbuza spożywana codziennie, pozwalała mężczyznom z zaburzeniami erekcji zwiększyć liczbę stosunków płciowych o 68% odbywanych miesięcznie. Żółty arbuz zawiera cztery razy więcej cytruliny niż czerwony, więc wystarczy jeden jego kawałek dziennie aby uzyskać ten sam efekt.

Jest jedna sprawa, z której prawdopodobnie mało który Pan zdaje sobie sprawę. A mianowicie to, że przyczyną problemów ze wzwodem może być zatykająca tętnice dieta ! Brak erekcji i choroba wieńcowa serca mają ze sobą naprawdę dużo wspólnego. Miażdżyca wpływa na wszystkie naczynia krwionośne w sposób negatywny – to wiemy. A skoro tak się dzieje to oczywiste jest, że usztywnienie tętnic prowadzi do zwiotczenia penisa. Dzieje się tak, ponieważ naczynia nie rozszerzają się aby zwiększyć przepływ krwi. Potwierdza to fakt, że dwie trzecie mężczyzn, którzy trafiają na izbę przyjęć do szpitala z bólem w klatce piersiowej przez kilka lat wstecz otrzymywali od swojego organizmu ostrzeżenie właśnie w postaci zaburzeń erekcji. Można powiedzieć, że pierwszym symptomem świadczącym o zmianach miażdżycowych w organizmie jest właśnie problem ze wzwodem. Dzieje się tak dlatego, bo tętnice w penisie są o połowę węższe niż np. tętnica sercowa. W Stanach Zjednoczonych problem ze wzwodem nazwano nawet penile angina co w tłumaczeniu na polski brzmi: choroba niedokrwienna prącia. Niektórzy specjaliści sądzą również, że mężczyzna z dysfunkcją wzwodu powinien być traktowany jako pacjent kardiologiczny dopóki nie ma dowodu, że przyczyna leży gdzie indziej.

Biorąc pod uwagę powyższe można łatwo wywnioskować, że zmiana diety będzie miała korzystny wpływ na poprawę funkcji seksualnych.

To co szczególnie może pomóc to orzechy. Badania kliniczne wykazały, że mężczyźni spożywający przez 3 tygodnie codziennie trzy do czterech garści orzechów (w tym przypadku były to pistacje), doświadczyli znacznej poprawy przepływu krwi w penisie, co skutkowało tym, że erekcje były „twardsze”. Orzechy okazały się równie skuteczne u kobiet, powodowały większe nabrzmienie łechtaczki oraz zwiększały poziom nawilżenia pochwy.

Źródło: „Jak nie umrzeć przedwcześnie” Dr Michael H. Greger, Gene Stone

Jak nie dopuścić do choroby wieńcowej i cofnąć jej początki ?

Jednym z czołowych zabójców na świecie są złogi tłuszczu na wewnętrznych ściankach naszych tętnic. Tętnic okalających serce. Chorobę tę nazywa się również miażdżycą bądź arteriosklerozą. Proces taki trwa dziesięcioleciami i czasem ma swój początek już w dzieciństwie.

Płytki miażdżycowe stopniowo ograniczają przestrzeń wewnątrz tętnic i powodują, że krew nie może swobodnie przepływać. Jeśli płytka miażdżycowe oderwie się wówczas może powstać zator. A nagłe zablokowanie przepływu krwi powoduje zawał. Czasem objaw zawału bywa niestety ostatnim.

Są pewne regiony na świecie gdzie choroba wieńcowa „prawie” nie występuje. Jest to np. Uganda, wschodni teren Afryki. Lekarze porównywali wyniki sekcji zwłok mieszkańców tej miejscowości oraz Amerykanów zmarłych w takim samym wieku. Pośród 632 osób objętych badaniem w Saint Louis w stanie Missouri ofiarą zawału padło 136 osób. Natomiast wśród 632 Ugandyjczyków był tylko JEDEN zawał. Ze względu na poruszenie tymi wynikami badacze podjęli się dalszych analiz. Wśród 1400 zmarłych poddanych autopsji w Ugandzie wystąpił tylko jeden przypadek uszkodzonego serca. W uprzemysłowionym świecie choroba wieńcowa jest jedną z czołowych przyczyn zgonów, natomiast w środkowej Afryce zabija jedną na 1000 osób. Kolejnym przykładem jest wiejski teren Chin, Guizhou, gdzie wśród mężczyzn poniżej 65 roku życia w przeciągu ostatnich 3 lat nie odnotowano ani jednego przypadku śmierci związanego z chorobą wieńcową.

Skąd to wynika ? Na tych terenach spożywa się w większości żywność pochodzenia roślinnego: warzywa i zboża. Natomiast typowo amerykańska dieta obfitująca w tłuszcze trans powoduje, że w USA u niemal wszystkich dzieci około 10 roku życia występuje pierwszy etap arteriosklerozy.

Pamiętajcie: nigdy nie jest za późno na zmianę diety !

Lekarze Nathan Pritikin, Dean Ornish i Caldwell Esselstyn przestawili pacjentów z zaawansowaną chorobą wieńcową na dietę typową dla rejonów Afryki i Chin, czyli dietę roślinną. Wyniki okazały się niewiarygodne, gdyż choroby tych pacjentów zaczęły się cofać, ich organizmy były w stanie bez leków zlikwidować złogi, które wcześniej sobie wytworzyły.

Ludzkie ciało uzdrawia się samo,

jeśli tylko stworzy mu się odpowiednie warunki

Jeden posiłek typu fast food potrafi usztywnić tętnice na kilka godzin. Następnie gdy tętnice rozluźniają się przychodzi czas na kolejny posiłek i jeśli jest to znów niezdrowa bomba to kolejne godziny ponownie są w stanie zesztywnienia tętnic.

Często zdarza mi się, że piszę o mięsie jako niezdrowym produkcie. Tak i teraz chciałam o nim wspomnieć. Mięso jest środowiskiem bakterii, które wywołują stany zapalne, albo mogą je wywoływać. Zawierają one endotoksyny, które nie znikają pod wpływem temperatury, które nie zostają zniszczone przez kwasy żołądkowe ani też enzymy trawienne. A skoro tak, to znaczy, że zalegają w naszych jelitach. One też w połączeniu z tłuszczami trans przenikają do krwiobiegu i wywołują reakcje zapalne. Spożywając odpowiednią ilość warzyw i owoców można tego uniknąć.

Dr Ornish podał wyniki badań, w których dowiódł, że podczas diety roślinnej u chorych pacjentów w ciągu kilku tygodni ataki duszności zmniejszyły się o 91 %. To jest ogromna liczba biorąc pod uwagę fakt, że u pacjentów, którzy pozostali na dotychczasowej diecie liczba ataków dusznicy bolesnej wzrosła o 186 %.

Dieta w leczeniu i zapobieganiu wielu chorobom ma ogromne znaczenie. Dlatego kilku porcji warzyw i owoców dziennie absolutnie nie powinno zabraknąć na waszym stole.

Źródło: Dr Michael H Greger, Gene Stone „Jak nie umrzeć przedwcześnie”