Lut 03

Pestki dyni – skarbnica witamin i sposób na odrobaczenie organizmu

 

Zacznijmy od tego, że pestki dyni zawierają mnóstwo witamin i minerałów.

Są to:

  • witamina C
  • witamina B1
  • witamina B2
  • witamina B3
  • witamina B6
  • kwas foliowy
  • witamina A
  • witamina E
  • witamina K

ponadto:

  • wapń
  • żelazo
  • magnez
  • fosfor
  • potas
  • sód
  • cynk

oraz:

  • kwasy tłuszczowe

Jak widać pestki dyni to doskonała przekąska przy okazji mająca tylko dobroczynny wpływ na organizm. Przekąska ta jest jednak dość kaloryczna, więc raczej bezkarnie nie radzę objadać się bez końca, ale około 30 gram dziennie bez problemu można zjeść. W takiej też ilości wpływa korzystnie u osób odchudzających się, bo nie zaburzy procesu odchudzania, a może zaspokoić chwile głodu na dłużej.

W pestkach dyni zawarta jest pokaźna ilość cynku, a cynk poprawia sprawność seksualną mężczyzn i poprawia funkcjonowanie układu rozrodczego. Zaobserwowano, że niedobór tego pierwiastka u płci męskiej może powodować obniżenie stężenia testosteronu, zaburzenia i utratę płodności, zmniejszenie ilości nasienia oraz pogorszenie żywotności plemników. Cynk zapobiega również przerostowi prostaty.

Pestkami powinni zajadać się również sportowcy, gdyż mówiąc cały czas o cynku, to pomaga on w budowie tkanki mięśniowej.

W pestkach znajdują się fitosferole i nienasycone kwasy tłuszczowe, które obniżają cholesterol oraz zapobiegają miażdżycy tętnic. Ponadto podnoszą odporność, są pomocne w zwalczaniu infekcji, mają wpływ na tworzenie kolagenu w skórze co przekłada się na jędrną i gładką cerę, wspomagają pracę nerek, łagodzą skurcze mięśni, poprawiają stan paznokci i włosów, chronią przed nowotworami, dobrze wpływają na układ krwionośny (doskonałe źródło żelaza) i kostny (źródło witaminy D). Zawarty w nich magnez i potas świetnie działa na poprawę humoru, nastroju i łagodzą stany depresyjne.

Przejdźmy teraz do tematu odrobaczania organizmu.

Pestki dyni są doskonałym domowym sposobem na pozbycie się pasożytów jelitowych typu glista ludzka, owsiki, tasiemiec, tęgoryjec dwunastnicy. Metodę usuwania nieproszonych gości można stosować zarówno u dorosłych jak i u dzieci.

Usuwanie pasożytów możliwe jest dzięki zawartej w dyni kukurbitacynie, która uszkadza układ nerwowy pasożytów, paraliżuje je.

Metoda oczyszczania polega na zjedzeniu pestek dyni na czczo. Osoba dorosła powinna zjeść około 150 – 200 gram pestek dyni. Pestki należy zblendować, można wymieszać je z jogurtem naturalnym lub sokiem i wypić. Nie jeść nic więcej. Po 2 godzinach należy wypić coś na przeczyszczenie, najlepiej olejek rycynowy w ilości tyle miligramów ile wynosi waga ciała. Aby olejek jakoś przeszedł przez gardło można go ocieplić i wymieszać z sokiem z grejpfruta. Po jakimś czasie od wypicia nastąpi wypróżnienie z wydaleniem pasożytów. Metodę można powtórzyć po 2 – 3 dniach.

Jeśli chodzi o dzieci to metoda jest identyczna tylko ilości inne. Pestek z jogurtem naturalnym należy zblendować w ilości około 2 stołowych łyżek. Dziecku można po 2 godzinach podać również olejek rycynowy czy oliwę z oliwek bez problemu ale w ilości np. 1 łyżka. Kurację również można powtórzyć po 2 – 3 dniach.

Sty 30

Kiedy potrzebujesz oczyszczenia organizmu ? Sprawdź czy masz te objawy

źródło: wiecejnizzdroweodzywianie.pl

Na temat oczyszczania organizmu jest wiele opinii: negatywnych i pozytywnych. Niektórzy twierdzą, że takie zabiegi nie są konieczne, gdyż sam organizm walczy z toksynami i innymi odpadami jakie dostają się do naszego wnętrza. Nerki, wątroba, skóra i inne narządy oczywiście wśród swoich zadań mają również wyrzucanie śmieci z organizmu, ale dwie sprawy:

  1. Jak mają poradzić sobie z nadmiarem, kiedy na bieżąco do organizmu dzień za dniem wrzucamy kolejne, chemiczne składniki ?
  1. Dlaczego mają same się męczyć, kiedy możemy im pomóc ?

Jeśli chodzi o punkt 1 – każdego dnia do naszego organizmu trafia mnóstwo toksyn, nawet jeśli wydaje Ci się, że przecież jesz w miarę zdrowo, a jeden cukiereczek to przecież nic. Nawet standardowo odżywiająca się osoba, nie nadużywająca fast foodów dostarcza do organizmu całą masę chemii każdego dnia. U większości mięso jest podstawą nawet kilka razy dziennie, nie dość, że nie zdrowe to jeszcze naszprycowane po brzegi chemią (chyba, że ktoś ma dostęp do ekologicznego od babci ze wsi). A szklanka jakiegoś napoju gazowanego z przeróżnymi dodatkami i furą cukru? a jedno ciasteczko? A kanapki z chleba kupionego w markecie, które chlebem jest tylko z nazwy ? To tylko podstawy, a gdy dodamy szklankę coca coli, jakieś pierogi gotowe kupione w Biedronce, bo obiad na szybko, parówki, kawałek ciasta, to już zbiera nam się spora dawka. Nie wspominam o hot dogach, kebabach, napojach energetycznych i tym podobnych śmieciach. Nie ma szans aby organizm wyrzucił wszystko co nie potrzebne na bieżąco ! Zawsze coś zostaje i gdzieś tam w tym biednym organizmie się błąka.

Acha, właśnie mi się przypomniało …… a co ze spalinami, ze smogiem i innymi zanieczyszczeniami ze środowiska? Też jest tego trochę …..

No i przechodzimy do punktu 2 – dlaczego nie odciążyć tych naszych organów ? Dlaczego nie wspomóc tego oczyszczania ? To chyba głupie pytanie i w zasadzie odpowiedź jest jedna: należy raz na jakiś czas przeprowadzić kurację oczyszczającą a idealnie byłoby do tego na co dzień odżywiać się zdrowo.

Jakie sygnały powinny dać Ci do myślenia i skłonić do przeprowadzenia kuracji oczyszczającej ?

Skóra, włosy, paznokcie

Włosy zaczynają nadmiernie wypadać. Skóra nabiera szarawego koloru, nie jest promienna, pokazują się jakieś wybroczyny, plamy, wypryski. Paznokcie zaczynają się łamać czy rozdwajać.

Energia

A tak naprawdę to jej brak. Wstajesz rano, nie chce Ci się zwlec z łóżka, nie chce się iść do pracy …. Po pracy myślałeś, że od dziś pójdziesz na siłkę, ale nie ma szans, odkładasz na jutro, bo dziś jakiś zmęczony jesteś, 8 godzin snu a Ty nadal nie w pełni sił. Porobiłbyś coś ciekawego, ale tak naprawdę lądujesz na kanapie przed telewizorem, bo nie masz weny albo werwy na jakieś inne czynności. Ponadto pojawia się obniżony nastrój, a nawet i depresja

Brak odporności

Łapią Cię infekcje, a to katar, a to jakiś kaszel, a to stawy pobolewają, a to mięśnie, łamie w kościach, migreny, czy choćby zwyczajne bóle głowy, a może pojawiła się alergia ?

Toksyny powodują niestety, że odporność organizmu spada i co jakiś czas przyklejają się do Ciebie jakieś dolegliwości

Problemy z trawieniem

Miewasz zaparcia, bądź odwrotnie rozwolnienia. Odczuwasz wzdęcia, „wywalony” brzuch po tym jak prawie nic nie zjadłeś

Problemy z koncentracją

Twój mózg nie jest zbyt bystry, zapominasz się często, miewasz jakby zaćmiony mózg. Kiedyś na biegu przychodziły Ci rozwiązania problemów, fajne pomysły, a teraz wszystko idzie opornie

Trudności z utrzymaniem prawidłowej wagi

Niby nie jesz a tyjesz, niby jesteś na diecie a schudnąć nie możesz. Przyczyną również może być zanieczyszczony organizm

Brzydki zapach

Nieprzyjemny zapach z ust, lub też brzydko pachnący pot, albo i za bardzo intensywny zapach moczu.

Jak już się spocisz to czujesz, że jedyne co możesz zrobić to iść pod prysznic i to najlepiej zaraz, bo niestety brzydki zapach przeszkadza.

Mocz poza intensywnym zapachem, zamiast jasno słomkowego koloru ma ciemno żółty.

Nie musisz mieć wszystkich tych symptomów naraz, żeby uznać, że oczyszczenie organizmu jest konieczne. Wystarczy niekiedy nawet dwa: pogorszenie stanu włosów i paznokci a do tego ciągłe zmęczenie, albo brak odporności i energii do życia. Zatem jeśli w ogóle któreś z nich masz to ja bym się zastanowiła nad tym czy przypadkiem nie zrobić sobie takiej kuracji oczyszczającej. Sposobów jest mnóstwo. Ale wystarczy trzy, cztery dni spokojnej diety, bez katowania się strasznego

 

 

Czyli:

  • na te kilka dni przerzucasz się jedynie na warzywa, owoce oraz kasze (jaglana i biała gryczana niepalona)
  • jesz więcej warzyw surowych niż gotowanych
  • jesz w zasadzie ile chcesz, ale się nie przejadasz i pilnujesz odstępów między posiłkami mniej więcej 3 godziny
  • dobrze byłoby zjeść ostatni posiłek koło 17 a potem już do rana nic
  • pijesz dużo wody, a ponadto zioła: pokrzywa, skrzyp polny, melisa, może być zielona herbata, itp., które tam lubisz
  • codziennie rano na czczo wypijasz jedną szklankę ciepłej wody z połową soku z cytryny, szczyptą kurkumy, szczyptą cynamonu i szczyptą imbiru (można dosłodzić miodkiem, ale nie zakupionym w markecie tylko z jakiegoś pewnego źródła)
  • każdego dnia wypijasz zielonego szejka przygotowanego z soku np. z marchwi z dodatkiem pomarańczy, banana czy kiwi plus porządna garść lub dwie zieleniny: jarmuż czy szpinak. Pomóż wątrobie i dodaj do szejka 1 łyżeczkę ostropestu
  • w ciągu dnia pijąc wodę można oczywiście dodawać sok z wyciśniętej cytryny
  • dbasz w tym czasie o odpowiednią ilość snu
  • wychodzisz choćby na krótkie spacery

No i tyle 🙂 poczujesz się świetnie 🙂

Sty 20

Niewinna kostka rosołowa chemiczną bombą

źródło: kuchnia.wp.pl

Kostka rosołowa to łatwy w użyciu, wygodny produkt, dzięki któremu rosół czy inna zupa zyskuje na smaku. Wydaje się też, że w tej małej kosteczce znajdują się sproszkowane warzywa, czy ekstrakt mięsny i w zasadzie jeśli ktoś przygotowuje na niej zupę nawet nie podejrzewa, że zamiast zupy na talerzu ląduje chemiczne danie. Suszu z warzyw jest tam zaledwie około 2 %, a ekstraktu z mięsa 0,1 do 0,2 % – reszta to wzmacniacze smaku, tłuszcze, chemiczne dodatki.

 

 

Taka kosteczka zawiera:

SÓL – główny składnik kostki, w dodatku w dużej ilości. Z pewnością zauważyliście, że gdy dodacie kostkę do rosołu to nawet za bardzo już solić nie trzeba

TŁUSZCZ ROŚLINNY – do kostek dodawany jest olej palmowy utwardzony. Okropne świństwo powodujące wiele chorób. Jest to najbardziej szkodliwy rodzaj tłuszczu. Światowa Organizacja Zdrowia podkreśla, że tego typu tłuszcze mogą przyczyniać się do rozwoju chorób serca i układu krwionośnego. Podnoszą poziom cholesterolu, mogą być jedną z przyczyn powstawania cukrzycy a także obniżają płodność.

GLUTAMINIAN SODU – jest to dodatek, który poprawia smak potrawy, a przy okazji uzależnia. Smak poprawiony ale i uszczerbek na zdrowiu może być. Oczywiście odrobina tego dodatku nie wpłynie na organizm źle, ale jeśli używamy często gotowych produktów, możemy narazić się na jego większe ilości, gdyż jest dodawany niemal wszędzie.

Badania wskazują jednoznacznie, że glutaminian wpływa niszcząco na komórki organizmu. Gdyby ktoś chciał przeczytać więcej szczegółów na jego temat, pisałam o tym TUTAJ.

INOZYNIAN DISODOWY – wzmacniacz smaku i zapachu. Niby uznany za nieszkodliwy, ale z jakiejś przyczyny nie wskazany dla osób z kamicą nerkową, z dną moczanową oraz dla dzieci. Jak dla mnie chemia to chemia.

GUANYLAN DISODOWY – 10 do 20 razy silniejszy wzmacniacz smaku niż glutaminian. Zawiera organizmy modyfikowane genetycznie

KARMEL AMONIAKALNY – zawiera organizmy modyfikowane genetycznie. Powoduje problemy jelitowe. Może być przyczyną chorób wątroby, żołądka oraz problemów z płodnością. W testach przeprowadzonych na zwierzętach wykazano wpływ tego składnika na obniżenie białych krwinek.

Poza wymienionymi składnikami w kostce znajduje się również cukier, regulator kwasowości oraz inne barwniki …

Biorąc pod uwagę powyższe mam nadzieję, że zrezygnujecie z używania kostek rosołowych. Dodam, że vegeta to ta sama historyjka jeśli chodzi o skład.

 

.

Sty 01

Twoje zdrowie zaczyna się od właściwej diety

 

Każdy z nas chce zachować zdrowie, chce być wsparciem dla bliskich, dla rodziny, chce żyć jak najdłużej w dobrej formie, ale przy okazji mało kto dba o to, aby tak właśnie było.

W obecnych czasach jesteśmy wręcz zalani produktami przetworzonymi, puszkowanymi, gotowymi, w pięknych opakowaniach często z napisem: „bez fosforanów, bez konserwantów”, kiedy to wydaje nam się, że produkt jest zdrowy … chętnie z nich korzystamy, bo kuszą swym wyglądem. Coraz częściej jemy w restauracjach, w fast foodach, w biegu … bez przemyślenia, że nasze marzenia o długim i zdrowym życiu sami rujnujemy …

Warto przemyśleć i przeanalizować to co trafia na Twój talerz i dokonać zmian. Zadbać o swoje zdrowie …

Pierwszym do tego krokiem jest silne postanowienie zerwania z dotychczasowymi złymi nawykami. Uświadomienie sobie tego, że naszym celem nie jest to, aby się najeść, a to aby się odżywić !

Nie masz siły ? Nie masz energii ? Chodzisz niewyspany ? Zapadasz na infekcje ? Choroby ? Miewasz bóle głowy ? Masz kiepską pamięć ? To właśnie oznacza, że nie odżywiasz się, a najadasz tylko lub zaspokajasz głód.

Zacznij od wyeliminowania śmieciowego jedzenia i fast foodów kompletnie. To jest największy Twój wróg. Więcej niż połowa tego co jesz niech składa się z produktów surowych: warzyw i owoców. Ponadto pełne ziarna zbóż: kasze, otręby, sorgo, ryż naturalny a także rośliny strączkowe. Wyeliminuj gazowane, słodzone napoje. Pij w zamian tylko wodę, ponadto herbatki ziołowe: mięta, rumianek, pokrzywa, skrzyp polny itp. … Jeśli nie możesz żyć bez mięsa to je chociaż ogranicz, komu natomiast mięso jest obojętne niech całkowicie je wykluczy. Wielokrotnie zostało udowodnione, że mięso nie jest nam potrzebne, że sprzyja powstawaniu procesów gnilnych w jelitach. Spytasz skąd wówczas będziesz czerpać białko ? Nie martw się, zjadasz go za dużo, a tyle ile Ci trzeba znajduje się w dwóch porcjach fasolki, soczewicy, komosy ryżowej, bobu czy groszku. Warto przeczytać więcej na temat mięsa, o którym pisałam TUTAJ.

Kolejna sprawa to ilość jedzenia i pory przyjmowania posiłków. Większość z nas je zdecydowanie więcej niż powinna. Organizm nawet nie nadąża trawić tego co przyjmujemy. Nie ma czasu, bo zanim strawi jeden posiłek to do organizmu trafia kolejny. W zupełności wystarczą trzy posiłki dziennie (zdrowe), lub nawet dwa (zdrowe!!!). Ja jem zwykle dwa i doskonale się z tym czuję. Przerwy między tymi posiłkami to czas na wyrzucenie pozostałości jakichś pestycydów, odpadów itd., czas na przetrawienie wszystkiego i oczyszczenie. Jeśli jeszcze będą to stałe godziny to już perfekcyjnie. Organizm przyzwyczai się do tych godzin i zawsze będzie wiedział kiedy i co ma robić. Nie popijaj posiłków, pij tylko pomiędzy nimi. A poranek rozpocznij od 2 szklanek ciepłej wody, może być z cytryną.

Oto co powinno znaleźć się w Twojej codziennej diecie:

Nasiona – ziarna sezamu, pestki dyni, słonecznika dodane do sałatek

Owoce – owoce głównie jagodowe, ale inne też i wyciskane z nich soki

Warzywa – szczególnie te zielone

Rośliny strączkowe – soczewica, ciecierzyca, zawierają mnóstwo błonnika i substancji odżywczych

Zboża – kasza jaglana najlepsza, komosa ryżowa super, amarantus, kasza gryczana

A czarna lista, której nie dotykaj to :

Chipsy – bogate w tłuszcze trans, pełne rakotwórczych akrylamidów

Kiełbasy, parówki, mielone mięsa – działanie silnie rakotwórcze

Mięsa grillowane – efekt ten sam co powyżej

Mięsa marynowane, wędzone – to samo

Pszenica – o niej pisałam TUTAJ

Nabiał zwierzęcy – przyczynia się do choroby wieńcowej i innych chorób przewlekłych

Słodycze – nafaszerowane chemią plus cukier – biała śmierć

Używki – jeśli już to od czasu do czasu winko i to czerwone wytrawne

Napoje gazowane i soki kupne – silnie zakwaszają organizm

 

NIECH TO BĘDZIE TWOIM MOTTEM:

źródło : „Dieta długowieczności” Krystyna Dajka

Gru 21

7 rad jak przeżyć święta i nie zobaczyć na wadze dodatkowych kilogramów

źródło: polskatradycja.pl

 

Święta to czas, kiedy nawet jak ktoś jest na diecie, czy na co dzień nie je słodkości itd. to w tym magicznym czasie odpuszcza zasady. I bardzo dobrze, trzeba podjeść sobie świątecznych potraw przygotowanych specjalnie na wigilijny stół. Ale nikt nie chce jednocześnie zobaczyć 2 kilogramów więcej wchodząc na wagę po świętach. Da się to zrobić, ale pewnych zasad należałoby przestrzegać. Oto one:

  1. Pilnuj odstępów między posiłkami. Nie ruszaj cały czas buzią. Zjesz, odczekaj 2,5 godziny, zjesz i znów odczekaj. 2 godziny przed snem przestań już jeść.
  2. Potrawy typu ryba, pierogi, barszcz, sałatki, mięso jeśli jadasz – wszystko jest ok, ale w czasie świąt odpuść ciasta i nie jedz pieczywa. Nie potrzebne Ci, już lepiej delektuj się innymi smakołykami, chleb masz na co dzień. Tym sposobem ograniczysz trochę kalorii. Jeden kawałek ciasta Ci nie zaszkodzi, ale jeden ! Ogólnie jak jesz rybę to bez sosu, jak jesz śledzie to nie pakuj na talerz kopy sosu majonezowego, ciut na smaka ok, ale ogranicz takie rzeczy.
  3. Niech nie przyjdzie Ci do głowy taki niecny plan, że skoro już i tak odpuszczasz na te dni dietę, to pójdziesz na całość i będziesz się objadać na zapas. To najgorsze co możesz zrobić i będziesz potem żałować. Ponadto jak dwa czy trzy dni totalnie odpuścisz to ciężko będzie potem powrócić do prawidłowego odżywiania.
  4. Wypij codziennie rano na czczo szklankę ciepłej wody z cytryną, oraz taką samą szklankę wieczorem przed snem. Pobudzi to trochę Twoje trawienie. Pamiętaj również o piciu wody w ciągu dnia.
  5. Znajdź godzinę w ciągu dnia na ćwiczenia jeśli w ogóle ćwiczysz, a jak nie to wyjdź na spacer, spal trochę kalorii.
  6. A co jak jednak się przejesz ? Nie denerwuj się na siebie. Nic nie poradzisz. Nie dopychaj się ze złości twierdząc, że już i tak wszystko jedno, zaparz miętę, wypij i daj odpocząć żołądkowi.
  1. No i nie wchodź na wagę tuż po świętach. Po co masz się denerwować ? 🙂 Odczekaj ze 2 dni podczas których wrócisz na normalne tory z odżywianiem i ewentualnie wtedy wejdź na wagę.

Gru 17

Zioła jako lekarstwo

Pozytywne zdrowotne działanie ziół na organizm ludzki znany jest od dawna. Zioła potrafią zrobić dla organizmu naprawdę wiele dobrego. Czasem ich działanie jest skuteczniejsze nawet niż lek. Potrafią odtruć, oczyścić organizm, zwalczyć choroby.

Zioła zawierają witaminy, minerały oraz kombinację składników chemicznych wpływających zdrowotnie na organizm.

Zioła można stosować jako napary lub też kupować w kapsułkach. Niektóre z nich z przyjemnością się pije, inne zaś, te które są nie do zniesienia w smaku można faktycznie połykać zamknięte w kapsułce.

Stosując zioła systematycznie można oczyścić organizm, wiele z nich działa odtruwająco. Z tym, że aby przeprowadzić taką kurację ziołową, najlepiej wcześniej przejść na zdrowe odżywianie.

Nic nie da gdy będziemy jeść hamburgera i popijać go np. naparem z jagód jałowca. Zioła pomogą pozbyć się toksyn z organizmu, pomogą oczyścić, ale gdy w czasie picia ziół jednocześnie będziesz tych toksyn dostarczać, to terapia nie będzie nic warta. Samo picie ostropestu słabo wpłynie na wątrobę jeśli nadal będziesz pić duże ilości alkoholu i zajadać fast foody, natomiast przejście na zdrowe produkty plus picie ostropestu odnowi wspaniale Twoją wątrobę.

 

 

Za pomocą ziół możesz usunąć z organizmu:

  • substancje zwierzęce np. pasożyty
  • substancje mineralne np. ołów, rtęć
  • substancje roślinne np. grzyby, bakterie
  • substancje chemiczne np. sztuczne dodatki do żywności

Moc oczyszczającą ma cała masa ziół, które można ze sobą łączyć co wzmacnia efekt. Oczyszczanie można odczuwać w postaci wydzielin schodzących z zatok, z nosa, z płuc, jelit czy skóry. Ale tak jak wspomniałam wcześniej, podczas oczyszczania organizmu ziołami należy zdrowo się odżywiać i przed takim detoksem należałoby najpierw przejść na zdrową dietę, aby organizm był na tyle silny by móc wyrzucać toksyny na zewnątrz.

W skład oczyszczania ziołowego wchodzą następujące zioła:

Ostropest – idealne zioło oczyszczające wątrobę

Kwaśnica inaczej berberys – działa na wątrobę, pęcherzyk żółciowy, żołądek i narządy trawienne. Ma właściwości antybakteryjne i antygrzybiczne.

Jagody jałowca – działają odtruwająco na nerki i pęcherz moczowy.

Cascara sagrada – działa wzmacniająco na mięśnie jelit i wspomaga wydalanie. Jest to najlepszy i najbezpieczniejszy środek przeczyszczający.

Dziewanna – wspomaga wydalanie toksyn z oskrzeli i płuc. Korzystnie wpływa także na układ moczowy.

Owoce głogu – wzmacniają serce i poprawiają krążenie krwi. Rozszerzają naczynia krwionośne, poprawiają zdolność układu krążenia do przyswajania wartości odżywczych a także do usuwania toksyn.

Echinacea i gorzknik kanadyjski – oba zioła działają wzmacniająco na układ immunologiczny. Odtruwają krew i limfę. Stosowane razem dają lepsze efekty.

Czosnek – doskonale wpływa na oczyszczanie krwi. Jest naturalnym antybiotykiem i składnikiem przeciwgrzybicznym.

Pieprz cayenne – wzmacnia działanie wszystkich innych ziół.

Wszystkie zioła należy przyjmować wedle zaleceń na opakowaniu.

 

Źródło: „Naturalny detoks” dr Bruce Fife

Starsze posty «

» Nowsze posty