Sie 24

Celiakia, nadwrażliwość na gluten i przepuszczalność jelit

Celiakia to jedna z najdokładniej zbadanych chorób autoimmunologicznych. W zasadzie jest to jedyna choroba dla której ustalono wpływ środowiska: mianowicie gluten w pszenicy, życie i jęczmieniu. W przypadku tej dolegliwości przeciwciała atakują jelita i inne tkanki jako skutek uboczny reakcji na gluten. Nasze jelita wyścielane są mikrokosmkami, które zużywają się przy kontakcie z glutenem. To znów skutkuje tym, że nie mogą one prawidłowo funkcjonować i wypełniać swojej roli, np. zaburzone jest wchłanianie mikroelementów. To z kolei prowadzi do niedożywienia (nie mylić z wygłodzeniem), a osoby chore na celiakię czują się zmęczone i przygnębione. Jak widzicie wygląda to jak domino i nie ma innego wyjścia dla chorych osób jak tylko stosowanie ścisłej bezglutenowej diety.

źródło: mamotoja.pl

A nadwrażliwość na gluten ? Osoby z tą przypadłością w przypadku kontaktu z glutenem mają takie same objawy: zmęczenie, bóle głowy, przybieranie na wadze i kilka innych. Jednak różnica jest taka, że przy nadwrażliwości nie zostają uszkodzone mikrokosmki jelitowe przy kontakcie z glutenem. To jednak nie zwalnia przed wyeliminowaniem z życia glutenu, gdyż w innym przypadku mogą rozwinąć się choroby takie jak: otyłość, cukrzyca, choroby serca, demencja i inne. Należy tu również wymienić Hashimoto, które w przypadku nadwrażliwości występowało najczęściej. Co istotne celiakia reaguje konkretnie na gluten a nadwrażliwość na gluten powinna raczej nazywać się nadwrażliwością na pszenicę, gdyż organizm reaguje również na inne składniki tego zboża. Jednym słowem nadwrażliwość na gluten inicjuje wiele układowych chorób autoimmunologicznych. Odkryto, że u tych osób występują przeciwciała na poziomie 46%, a ta nadmierna ich ilość w krwiobiegu może niszczyć tkankę w mózgu, wątrobie czy tarczycy czy jeszcze gdzie indziej.

Zarówno celiakia jak i nadwrażliwość na gluten ma związek

z powstałymi w późniejszym czasie chorobami autoimmunologicznymi.

I co ma z tym wspólnego przepuszczalność jelita ? Częstotliwość występowania jelita drażliwego wraz z celiakią to tylko 1%, natomiast wraz z nadwrażliwością na gluten to już 30%. Reszta czyli te 70% mimo iż żadnej nadwrażliwości nie mają i tak czują się lepiej gdy gluten odstawią.

Zdrowe jelita to zdrowa reszta organizmu. To tu zaczyna się większość chorób, jeśli nie wszystkie. Jeśli do jelit dostarczasz pokarmy, które ciężko strawić, między innymi gluten, powstają w nich ogniska zapalne i zostają zniszczone korzystne bakterie. Flora bakteryjna jest zaburzona, pokarmy zamiast być strawione – fermentują, tworzą się gazy i wzdęcia. Jelita stają się coraz bardziej przepuszczalne, a liczba przeciwciał w krwiobiegu rośnie. Bardzo ważny jest fakt, że przepuszczalność jelita podnosi się po kontakcie z glutenem bez względu na to czy ktoś choruje na celiakię, czy ma nadwrażliwość na gluten, czy jest zdrowy.

 

NATURALNE DERMOKOSMETYKI – TWOJA SKÓRA NA NIE CZEKA. KLIKNIJ W OBRAZEK I WYBIERZ ODPOWIEDNIE DLA SIEBIE

 

Gluten wywołuje przepuszczalność jelita w ciągu 5 godzin od spożycia !

Jeśli jesteś zdrowy uszkodzenia ustąpią po 36 godzinach, ale jeśli masz nadwrażliwość czy celiakię to już niekoniecznie. Nabłonek jelita regeneruje się bardzo szybko, w ciągu 3 do 7 dni nawet. Osoba zdrowa gdy zje kromkę chleba spowoduje rozdarcie nabłonka, ale on się zregeneruje, gdy zje tosta na kolację, nabłonek również się zregeneruje i tak powiedzmy w kółko – DO CZASU. W pewnym niestety momencie jelita nie dadzą rady i powiedzą STOP. Nie będą się już regenerowały, a Twoje zdrowie zacznie się pogarszać.

Jeśli masz któryś z poniższych objawów powinieneś wykonać badania na nietolerancję glutenu czy celiakię:

  • niedobór żelaza, którego nie można było zwiększyć za pomocą suplementu

  • zaburzenia gęstości kości

  • nerwica, depresja

  • przewlekłe zmęczenie

  • opóźnione pokwitanie

  • zaburzenia w rozwoju fizycznym np. niski wzrost

  • problemy z wątrobą i przewodem żółciowym

  • ból stawów

  • blady, cuchnący stolec

  • blade ranki w ustach

  • neuropatia obwodowa

  • częste bóle brzucha, wzdęcia

  • choroba Duhringa

  • mrowienie w nogach

  • odbarwienie zębów, utrata szkliwa

  • powtarzające się poronienia

  • niewyjaśniona niepłodność

  • niewyjaśniona utrata wagi

  • wymioty

I jeszcze jedna ciekawostka. Przyjrzyj się swojemu odbiciu w lustrze. Badania wykazują, że aż 86% osób z celiakią ma powiększone czoło, tzn takie tzw „wysokie”. Ludzka twarz jest podzielna na trzy równe odcinki: od czubka brody do czubka nosa, od czubka nosa do górnej krawędzi oczu, oraz od górnej krawędzi oczu do krawędzi włosów. Jeśli odcinek od krawędzi oczu do krawędzi włosów czyli czoło jest wyższe, masz ponadto jeden lub więcej objawów wymienionych wyżej, warto się bliżej przyjrzeć swojej osobie, lub zrobić badania.

Źródło: „Uszkodzenia autoimmunologiczne – ukryta przyczyna chorób” dr Tom O’Bryan

Sie 16

Skrobia i cukier – chleb z nutellą czyli ciężkostrawna kombinacja

Zestawienie pokarmów typu skrobia – cukier jest dość powszechne. Chleb z miodem, dżemem, nutellą, wszelakie wypieki powodują, że procesy trawienne nie przebiegają łatwo, a ponadto taka kombinacja powoduje fermentację cukru w żołądku a w efekcie „brzuch piwosza” czyli tzw. oponkę i wzdęte jelita.

Dla odmiany sam cukier trawiony jest momentalnie. Kiedy zjemy łyżkę miodu czy banana czy choćby kostkę cukru zamiana disacharydów w monosacharydy przebiega gładko i bez żadnych problemów. Dopiero kiedy cukier zmieszamy ze skrobią może powstać problem. Może, bo jeśli to będzie jedna kromka chleba to problem raczej nie wystąpi, kłopot zacznie się przy większej ilości. Cukier w takiej sytuacji może znaleźć się w strefie fermentacyjnej żołądka czyli w miejscu gdzie nie będzie miał kontaktu z kwasem żołądkowym. Taka sytuacja będzie miała miejsce zawsze gdy zjemy cukier na pełny żołądek czyli najczęściej taki deserek poobiedni. Wówczas pewne jest, że cukier spożyty na końcu znajdzie się w środku żołądka, z dala od jego ścian czyli w strefie fermentacji. Następnie za sprawą wolniejszego trawienia nierozłożone disacharydy i resztki skrobi powędrują do treści jelitowej i tam znów zaczną fermentować. Rozdęcie jelit gwarantowane.

 

źródło: ulubionykolor.pl

 

Przykłady ciężkostrawnych kombinacji skrobia – cukier:

  • chleb posmarowany czymś słodkim
  • pieczywo z owocami
  • pieczywo z miodem
  • torty
  • piernik
  • wafelki
  • ciasta
  • wszelkie wypieki

NATURALNE DERMOKOSMETYKI DLA KAŻDEGO

źródło: „Sztuka łączenia pokarmów” Jan i Inge Dries

Sie 10

PMS ? Menopauza ? Andropauza ? Niepłodność ? Przedwczesny wytrysk ? Na ratunek niepokalanek pieprzowy

Niepokalanek mnisi inaczej nazywany pieprzowym, ze względu na nasiona, które są bardzo ostre, jest pięknie kwitnącym, wiecznie zielonym krzewem osiągającym nawet 5 m wysokości. Jego kwiaty są koloru fioletowego a zapach delikatnie korzenny. Niestety w Polsce nie występuje, ze względu na zbyt srogie zimy.

 

TWÓJ SPOSÓB NA WIECZNĄ MŁODOŚĆ. KLIKNIJ W OBRAZEK I PRZEJRZYJ OFERTĘ

 

Przede wszystkim roślina ta ma ogromne właściwości stabilizujące system hormonalny. Doskonale sobie radzi przy:

  • zaburzeniach cyklu miesiączkowego:* nadmierne krwawienia

    * krwawienia międzyokresowe

    * cykle bezowulacyjne

  • zespół napięcia przedmiesiączkowego (PMS):* objawy drażliwości

    * zmienność nastrojów

    * bóle głowy

    * obrzęki

    * bolesne obrzmienie piersi

    * zatrzymanie wody w organizmie

    Ponadto ma działanie:

  • moczopędne
  • napotne
  • przeciwgorączkowe
  • rozkurczowe
  • odkażające
  • uspokajające
  • żółciopędne

Nie dość, że niepokalanek przywraca regularność cykli miesiączkowych to również leczy bezpłodność u kobiet, wspomaga bowiem wydzielanie prolaktyny, wspiera proces owulacji, wytwarzanie ciałka żółtego oraz produkcję progesteronu. A skoro już o zapładnianiu mowa, to niepokalanek wspomaga również laktację.

Co więcej ? W okresie menopauzy walczy z:

  • nadmierną potliwością
  • przewlekłym zmęczeniem
  • zawrotami głowy
  • uderzeniami gorąca
  • rozdrażnieniem
  • stanami depresyjnymi
  • bezsennością

A przy okazji wpływa na doskonałą kondycję włosów, paznokci oraz cery. Jest pomocny przy trądziku.

A u mężczyzn ?

  • podnosi płodność
  • pobudza wytwarzanie i uwalnianie testosteronu
  • działa stymulująco na komórki podporowe kanalików nasiennych
  • poprawia jakość męskiego nasienia
  • jest pomocna przy problemie wczesnego wytrysku
  • korzystnie działa w stanach napięcia seksualnego
  • pomocny przy andropauzie

Lip 31

Zanim oczernisz Jerzego Ziębę

Wczoraj wpadł mi w oko artykuł, który został zamieszczony kilka dni temu w internecie, dotyczący działalności Pana Jerzego Zięby. Tknęło mnie i szukając dalej zobaczyłam, że takich artykułów jest więcej. Szczerze mówiąc nie wiedziałam czy mam się śmiać czy płakać. A już zdanie, że Pan Jerzy Zięba wzbudza zaufanie szczególnie osób mniej wykształconych powaliło mnie z nóg ! Osób, które czytają Pana Jerzego artykuły czy książki, osób, które słuchają jego wypowiedzi, jest tysiące, między innymi ja ….. poczułam się urażona. Albo zdanie, że metody Jerzego Zięby nie działają ……….hmmm „metody Jerzego Zięby”? I że są wyssane z palca. Ponadto przeczytałam tam nawet tak wielkie słowa jak: „działania Pana Jerzego Zięby doprowadzą kiedyś do tragedii”.

A czy ktoś z osób publikujących te artykuły przewertował publikacje na jakich Zięba opiera swoje stwierdzenia ?

Przede wszystkim to o czym Pan Zięba mówi nie jest jego osobistym wymysłem ! Pan Jerzy nie siadł sobie w fotelu i nie wymyślił nagle, że witamina C leczy większość chorób w tym nowotworowe – co mu się wielokrotnie zarzuca. O korzystnych właściwościach witaminy C było wiadomo wtedy kiedy Pan Zięba robił jeszcze w pieluchy. Treści przeciwko Panu Jerzemu zamieszczone w internecie sformułowane są w taki sposób jakby to on właśnie nagle wymyślił witaminę C jako pomoc w leczeniu chorób i nagle wszyscy są zdziwieni i przerażeni faktem, że tak wiele osób zaczyna mu wierzyć i witaminę C przyjmować. O Boże ! Co to będzie ? Witamina C doprowadzi do zagłady, uśmierci wiele osób ! Trzeba to powstrzymać !

– – – Czytając artykuły negujące działalność Pana Jerzego ręce mi opadają – – –

Pan Jerzy Zięba podjął się wykonania wielkiej pracy za co jestem pełna podziwu. Nie wymyślił sobie witaminy C czy B czy D jako korzystnej dla zdrowia, nie wziął z kosmosu informacji o składzie szczepionek, nie siedział w laboratorium i nie przeprowadzał eksperymentów nad ich działaniem. Pan Jerzy Zięba poświęcił lata swojego życia na czytaniu książek, artykułów, publikacji, opisów badań osób, które w takim właśnie laboratorium siedzieli, osób, które takie badania przeprowadzili. Poświęcił czas aby dokonać weryfikacji tychże zapisów. Poświęcił czas aby te informacje przekazać dalej. Poświęca nadal mnóstwo czasu na tworzenie filmików, na transmisje na żywo na swoim fun pagu. Wszystko po to aby wiedzą, którą zdobył podzielić się z innymi. Przekazuje tę wiedzę nie nakazując nikomu korzystania z niej ! Czy ktokolwiek, kiedykolwiek słyszał z ust Pana Zięby: „Nie chodźcie do lekarzy, nie słuchajcie ich nawet, nie bierzcie leków, porzućcie wszelkie konwencjonalne metody leczenia, słuchajcie mnie, bo ja mam rację, leczcie się witaminą C” ? (wit C podana przykładowo). To pytanie retoryczne, bo odpowiedź oczywiście brzmi: NIE. Nikt nie słyszał, bo Pan Zięba nigdy takich słów nie wypowiedział. Czy autorzy artykułów negujący jego działania potrafią odróżnić „sektę” (tak nazywają fanów Pana Jerzego) do której przyłączenia podstępem namawia się ludzi od świadomego zainteresowania wiedzą jaką Pan Zięba posiada ? Czytając takie artykuły wygląda na to, że nie potrafią.

Dlaczego oczernia się akurat Pana Ziębę ??? Dlatego, że nie jest lekarzem ? No ale zaraz: w Polsce jest wielu lekarzy, niektórzy z nich z tytułem profesora, których poglądy są dokładnie takie same jak Pana Zięby. Dlaczego żaden dziennikarz nie pisze, że poglądy jakie głosi doktor x czy y (celowo nie podaję nazwisk – wszyscy zainteresowani znają je doskonale) doprowadzą do tragedii ?(uczepiono się w przypadku tych Panów jedynie negowania przez nich szczepień).

W internecie jest cała chmara blogerów piszących na tematy zdrowotne, nie mających przy tym wykształcenia medycznego i co ? Dziennikarze nie piszą, że internet jest zalany mnóstwem nieprawdziwych rad ? Nie piszą, bo trzeba się czepiać Zięby, bo zyskał zbyt wielkie zainteresowanie, bo za dużo dzięki temu zarabia… W każdym artykule przeciw Panu Jerzemu wyliczane mu są i wytykane korzyści finansowe jakie osiąga dzięki sprzedaży książek, dzięki prowadzonym wykładom itd. i to jeszcze z pretensjami, że konsultacja z Panem Ziębą jest odpłatna. A dziennikarz, który napisał artykuł, to co ? Za darmo to zrobił ? Takie ma zajęcie i na tym zarabia. Co więc w tym dziwnego, że Pan Zięba zarabia pieniądze na tym co robi ??? Nie rozumiem kompletnie zarzutu. Tym bardziej, że takiego typu działania jakimi zajmuje się Pan Zięba wynikają z pasji. To nie jest rodzaj biznesu, który można sobie wcześniej zaplanować, jak otwarcie sklepu, pralni czy jakiejś firmy usługowej, zrobić biznes plan, wyliczyć zyski i straty …. Większość blogerów zgodzi się ze mną i potwierdzi, że zaczęli pisać i dzielić się swoją wiedzą z innymi z samej chęci tylko, a że z czasem udało im się zarabiać jakieś pieniądze, to super i dlaczego nie ?

Czy ktoś potrafi mi wskazać autora książki, który wydrukował nakład powiedzmy 2000 egzemplarzy swojej książki i je rozdał mówiąc : „Ja nic nie chce za tę książkę, zależało mi tylko na tym, aby podzielić się moją wiedzą z innymi”?

A artykuły oczerniające Pana Jerzego przesiąknięte są sformułowaniami, z których można wyczytać jedno: a mianowicie, że Pan Jerzy robi biznes, zarabia pieniądze, że na tym mu właśnie zależy, a głupi ludzie kupują jego witaminy, które rzekomo im zaszkodzą i książki, które zawierają stek bzdur (stek bzdur, który, tak przy okazji, stał się bestselerem :))

Nikt nie martwi się tym, że jedna czy druga osoba nadużywa antybiotyków, sterydów, leków o przerażających skutkach ubocznych! Zmartwieniem jest „szkodliwość witamin” jakie sprzedaje Pan Zięba. Nie wiem jak Wam, ale mnie wydaje się to śmieszne, albo co najmniej dziwne. Czy to zazdrość o tak dużą ilość zwolenników ? O popularność ? O zarobki ? Nie potrafię rozgryźć !

A apropo: Nie za wszystkie wykłady z Panem Ziębą trzeba płacić, lub jeśli trzeba to nie zawsze jest to majątek. Sama byłam na takim, za który zapłaciłam 20 zł. Mnóstwo informacji Pan Jerzy zamieszcza w internecie nie oczekując za to gratyfikacji, informacji do których dostęp ma każdy. Niemal codziennie prowadzi transmisje na żywo, poświęca swój czas, facebook Panu Jerzemu za to nie płaci 🙂 A skoro już jesteśmy przy działalności nieodpłatnej Pana Jerzego to przebrnęłam właśnie przez wszystkie odcinki wykładów dotyczących szczepień głównie, które zamieszczone są na stronie vimeo. Pan Zięba nagrał 35 odcinków, każdy trwający po około 30, 40, czy ponad 40 minut. Wszyscy do tych materiałów mają dostęp, za darmo. A jest to kawał dobrej roboty, mnóstwo ciekawych, kontrowersyjnych informacji – zaznaczam, że nie wymyślonych przez Pana Ziębę, a opartych na danych zawartych w publikacjach czy innych sprawdzonych źródłach. Polecam przy okazji wszystkim. Naprawdę warto obejrzeć wszystkie odcinki od A do Z. Polecam (żeby nie było nieporozumień) nie po to, aby nakazywać dostosowanie się do zawartych tam treści, ale po aby zapoznać się z nimi i wyciągnąć wnioski. Według mnie Pan Zięba wykonał kawał roboty nagrywając je wszystkie i nie po to aby zarobić na nich majątek, a po to aby przekazać cały wachlarz cennych informacji dotyczących szczepień tym, którzy tematem są zainteresowani.

Autorom tekstów, dziennikarzom polecam prześledzenie bardziej szczegółowo działalności Pana Jerzego w zamian za zaglądanie do nie swojego portfela.

W celu uniknięcia nieporozumień, bądź niesłusznych domysłów wyjaśniam, że nie mam z Panem Ziębą nic wspólnego prócz tego, że słucham czasem, czytam czy bywam na wykładach jako obca, ale zainteresowana osoba i nikt mnie do napisania artykułu nie namawiał. Postanowiłam napisać kilka słów w obronie tego człowieka tylko i wyłącznie dlatego, że uważam oczernianie Pana Zięby za niewłaściwe i niesłuszne, a umniejszanie inteligencji „fanom” Pana Jerzego za co najmniej niewłaściwe i pozbawione taktu i kultury.

Lip 29

Gruszki – jedne z najzdrowszych owoców sezonowych i jedne z nielicznych zawierające jod.

Gruszka to owoc zawierający mnóstwo witamin i minerałów a przy tym nie jest ciężkostrawna, jak się niektórym wydaje. Mogą ją spożywać już 6 miesięczne niemowlęta.

W gruszce znajdziesz :

  • witamina C
  • witamina B1
  • witamina B2
  • witamina B3 (PP)
  • witamina B6
  • kwas foliowy
  • witamina A
  • witamina E
  • witamina K
  • wapń
  • żelazo
  • magnez
  • fosfor
  • potas
  • sód
  • cynk
  • jod
  • bor

 

Gruszki wzmacniają serce

Dzięki zawartości potasu (około 200 mg na owoc) zapewniają prawidłową pracę mięśni, w tym serca.

Zapobiegają udarom mózgu i chorobie Alzheimera

Zawarta w gruszkach kwercetyna zapobiega uszkadzaniu tętnic oraz zmniejsza ryzyko zachorowania na Alzheimera. Natomiast epikatechina powoduje, że nasz mózg jest lepiej ukrwiony i mamy lepszą pamięć. Składnik ten chroni również przed udarem mózgu.

Pomagają utrzymać równowagę psychiczną

Średniej wielkości owoc zawiera miedź, która pokrywa 15 % dziennego zapotrzebowania. Minerał ten zapewnia zdrowie centralnego układu nerwowego oraz wpływa na naszą zdolność zapamiętywania i uczenia się, dlatego bardzo ważny jest szczególnie w diecie uczniów czy studentów. Ponadto powoduje, że nasza psychika jest w doskonałej kondycji.

Wzmacniają kości

Ten pyszny owoc zawiera bor, który pomaga organizmowi zatrzymać wapń. Jest do doskonała profilaktyka przeciw osteoporozie.

Są zbawienne dla układu trawiennego

Mogą je spożywać nawet osoby mające problemy żołądkowe. Skutecznie radzą sobie z dolegliwościami takimi jak zaparcia czy biegunki. Przyspieszają trawienie posiłków i zmniejszają ryzyko wystąpienia hemoroidów. Zawarty w nich błonnik obniża poziom cholesterolu i ułatwia przyswajanie witamin i minerałów.

Walczą z kamieniami żółciowymi

Zawarty w gruszkach kwas jabłkowy pomaga rozpuścić zawarte w woreczku żółciowym złogi. Z uwagi na niską zawartość szczawianów są doskonałe dla osób borykających się z kamieniami nerkowymi.

Zmniejszają ryzyko wystąpienia nowotworów

Błonnik z gruszek wiąże w przewodzie pokarmowym wtórne kwasy żółciowe, których nadmiar zwiększa ryzyko wystąpienia raka jelita grubego. Natomiast kwas hydroksycynamonowy zapobiega nowotworom płuc i żołądka. Działanie przeciwnowotworowe ma również zawarta w skórkach gruszek kwercetyna, która jest silnym przeciwutleniaczem. Gruszki okazują się również skuteczne w walce przeciw nowotworom przełyku.

Powstrzymują zwyrodnienie plamki żółtej

Zawarta w nich luteina i zeaksantyna zmniejszają ryzyko rozwoju zwyrodnienia plamki żółtej, która jest najczęstszą przyczyną utraty wzroku po 65 roku życia.

Łagodzą wszelkie zapalenia

Gruszki zawierają liczne flawonoidy i karotenoidy, które mają właściwości przeciwzapalne. Wspólnie z jabłkami stanowią najcenniejsze źródło flawonoli, przy czym gruszki biją jabłka na głowę jeśli chodzi o zawartość epikatechiny i flawonoidu.

Są doskonałym źródłem witaminy K

Witamina K jest bardzo cenna, gdyż poprawia krążenie i zapobiega krzepnięciu krwi. Osoby, które spożywają ponad 108 mikrogramów witaminy K dziennie są o 45 % mniej narażone chłoniakami nieziarniczymi – a te należą do najczęściej występujących nowotworów krwi.

Pomagają zwalczać infekcje

Jest to owoc o działaniu przeciwzapalnym i przeciwgorączkowym. Są pomocne przy zapaleniach układu moczowego.

Są dobrym źródłem kwasu foliowego

Gruszki zalecane są kobietom w ciąży, ponieważ zawierają sporo kwasu foliowego, a to zapobiega wadom wrodzonym cewy nerwowej płodu a także wspomaga prawidłowy rozwój płodu.

Co więcej: gruszki skutecznie walczą z trądzikiem młodzieńczym, chronią przed kacem, obniżają ryzyko niedoczynności tarczycy, zmniejszają ryzyko cukrzycy, skutecznie walczą z wolnymi rodnikami, napar przygotowany z gruszek przyspiesza gojenie się ran, obniżają ciśnienie tętnicze krwi i zmniejszają bóle brzucha.

Jak widać gruszka to samo zdrowie, zajadajmy się więc teraz póki jest na nie sezon !

Lip 19

Cukinia i jej wspaniałe właściwości zdrowotne, oczyszczające i odchudzające

Cukinia – wspaniałe warzywo cieszące się coraz większą popularnością, zwane również kabaczkiem. Czy to zielona czy to żółta posiada mnóstwo witamin, minerałów i wykazuje korzystne właściwości dla zdrowia.

Cukinia jest lekkostrawna i małokaloryczna, 100 gram zawiera tylko16 kcal, zatem dla osób odchudzających się idealna, tym bardziej, że można ją jeść na surowo, można smażyć, można piec, można grillować i w każdej postaci jest przepyszna.

Cukinia zawiera:

  • wapń
  • żelazo
  • magnez
  • fosfor
  • potas
  • sód
  • cynk
  • witamina C
  • witamina B1
  • witamina B2
  • witamina B3
  • witamina B6
  • witamina E
  • witamina K
  • witamina A
  • kwas foliowy

To naprawdę bogactwo. A jej dodatkową zaletą jest to, że nie odkładają się w niej metale ciężkie.

 

 

Zawartość wymienionych witamin i minerałów wpływa na to, że cukinia zapobiega zakwaszeniu organizmu – ma działanie alkalizujące. Powinni spożywać ją osoby cierpiące z powodu wrzodów żołądka, zgagę lub nadkwasotę. Ponadto ma korzystny wpływ na procesy trawienne.

Warzywo to ma niski indeks glikemiczny, zatem jest doskonałe dla osób z cukrzycą.

W cukini występuje luteina i zeaksantyna, a te chronią siatkówkę oka i zmniejszają ryzyko wystąpienia zwyrodnienia plamki żółtej.

Zawartość witamin z grupy B powoduje, że cukinia pomaga w prawidłowej pracy układu nerwowego.

Cukinia ma działanie moczopędne, zatem przyspiesza usuwanie toksyn z organizmu. Potas natomiast powoduje, że w organizmie nie zatrzymuje się woda.

Zawartość witaminy C wzmacnia organizm oraz redukuje infekcje, a jej działanie antyoksydacyjne pomaga walczyć z wolnymi rodnikami.

Cukinia ma działanie antynowotworowe w szczególności jeśli chodzi o żołądek, trzustkę, jelito grube oraz jamę ustną. Jest zbawienna podczas leczenia wrzodów żołądka oraz dwunastnicy.

Zawartość kwasu foliowego sama przez się mówi, że powinny zajadać się nią kobiety w ciąży. Natomiast ogółem wpływa dobroczynnie na stan włosów, skóry i paznokci.

Korzystajcie więc z tych korzyści zdrowotnych jakie płyną ze spożywania cukini i fajnie że jest ona dostępna przez cały rok.

NATURALNE, WEGAŃSKIE DERMOKOSMETYKI. ZACHOWAJ MŁODOŚĆ SWOJEJ SKÓRY. KLIKNIJ W OBRAZEK

Starsze posty «

» Nowsze posty