«

»

Cze 22

Jaki związek ma stres z chorobami i osiągnięciami zawodowymi?

Stres jest główną przyczyną 86% a nawet 90% chorób. Oczywiście to nie jest możliwe by go uniknąć. Gdy pracujecie dużo, nawet po kilkanaście godzin dziennie, jesteście zmęczeni i zestresowani, 7 czy 8 godzin snu pozwoli na pozbycie się tego problemu i regenerację. Wszystko jest wówczas w porządku. Chodzi o troszkę inny rodzaj stresu. A mianowicie: niektórzy z nas nieustannie się zamartwiają, mają obawy, czegoś się boją i wciąż o tym myślą, czasem nawet i przez sen. Mam na myśli sytuacje takie jak np. perspektywa rozwodu gdy ktoś żyje w toksycznym związku, lub przeciwnie – pójścia na kompromis wbrew sobie i pozostanie w związku mimo iż wiesz, że jest on dla Ciebie zły i w takiej sytuacji wracasz do domu gdy nawet tego nie chcesz. Perspektywa zwolnienia z pracy gdy w firmie sytuacja jest niestabilna i z dnia na dzień zastanawiasz się czy to nie będzie Twój ostatni, albo przeciwnie tkwisz w pracy, której nie możesz już znieść, słabo Ci się robi na samą myśl, że kolejnego ranka obudzi Ciebie budzik i będziesz musiał znów tam się pojawić. Takie sytuacje nic Tobie nie zrobią, ale pod warunkiem, że nie będzie to trwało nieustannie, pod warunkiem, że nie będzie to stres przewlekły.

zalamany-czlowiek-770x514

Człowiek jest w stanie poradzić sobie z każdą niemalże sytuacją, przezwyciężyć nawet te przeraźliwie stresujące chwile, ale gdy staje się to grozą, która nie pozwala Wam spać i gdy mijają tygodnie czy miesiące a Wy w tym tkwicie, wtedy Wasz organizm zaczyna cierpieć nie tylko psychicznie ale i fizycznie. Wiąże się to natychmiast z brakiem energii. Te 90% chorób spowodowanych stresem to właśnie ten moment gdy brakuje energii. Nie raz zapewne słyszeliście gdy ktoś ze znajomych walczący z jakąś stresującą sytuacją powtarzał: „Ja nie mam już siły”. To właśnie w tym miejscu zaczyna się brak energii, który pogłębia się z powodu braku nadziei, wiary w siebie i swoje siły. To jest chwila, w której bardzo szybko Nasz organizm zaczyna chorować. Stres można porównać do prądu elektrycznego płynącego przez skrzynkę bezpiecznikową. Jeżeli podłączymy zbyt wiele urządzeń naraz nastąpi przeciążenie i „przepalenie bezpiecznika”, a to oznacza załamanie najsłabszych układów w organizmie.

Dlatego ważne jest aby nauczyć się z tym walczyć i za wszelką cenę nie doprowadzić do utraty energii. Nie twierdzę, że to jest łatwe, ale z pewnością trzeba próbować to robić, tym bardziej, że sytuacje takie zwykle się kończą, problemy się rozwiązują mniej lub bardziej dla nas korzystnie, więc ważne jest by je przetrwać w niewyniszczający Nasz organizm sposób.

To co należy a w sumie trzeba robić w sytuacjach stresowych to koniecznie znaleźć minimum 10 minut w ciągu dnia (najlepiej dwa razy dziennie), zamknąć się w pokoju, w ciszy, położyć się czy usiąść w fotelu – jak wolicie – i z zamkniętymi oczami oddychając głęboko wspominać jakieś miłe, wesołe i przyjemne sytuacje z przeszłości, najlepiej odległe. Myślę, że macie dość fantazji by to zrobić. Pierwsze dwie minuty pozwolą Wam się uspokoić a kolejne zrelaksować i rozluźnić mięśnie… To bardzo ważne, bo człowiek nie jest w stanie stresować się podczas gdy jego mięśnie są rozluźnione. Poprzez relaksowanie swojego ciała pozbywasz się negatywnych stanów ze swojej głowy.

Kolejne co możecie zrobić to coś tylko dla siebie: rzucić wszystko w kąt i iść pobiegać, iść na spacer, na rower, na basen, zapisać się na zajęcia fitness. Celowo piszę tu o zrobieniu czegoś co wymaga wysiłku fizycznego, bo ma to pozytywny wpływ na stres. Wysiłek tego typu pobudza endorfiny – hormony szczęścia w organizmie. Nie potrzeba się przy tym jakoś przesadnie forsować, endorfiny wydzielane są już przy niewielkim 30 minutowym wysiłku.

Warto to robić nie tylko w sytuacjach wymagających odstresowania a na co dzień !

Zdaję sobie sprawę, że w sytuacjach mocno stresowych nie chce się nawet myśleć by iść pobiegać czy na basen, ale zmuście się do tego, a sami zobaczycie, że jest to jedno z lepszych rozwiązań radzenia sobie w takich sytuacjach.

Osoby odporne na stres, mające większe umiejętności relaksu nie tylko radzą sobie doskonale w gorszych sytuacjach życiowych ale i osiągają lepsze wyniki w szkole a w przyszłości wyższe pozycje zawodowe. Osoby takie są wydajniejsze, mają więcej pomysłów, łatwiej się koncentrują, szybciej wszystko staje się dla nich prostsze i są szczuplejsze.

To zrozumiałe i logiczne: w chwilach gdy jesteśmy zrelaksowani i odprężeni zwiększają się możliwości naszego mózgu, potrafi on się skupić na szukaniu rozwiązań i możliwości poradzenia sobie z obecnym stanem rzeczy, z problemem. Jest bardziej skoncentrowany. Gdy nie potrafimy a szczerze mówiąc to gdy nie chcemy i nie próbujemy się zrelaksować mózg jest tak spięty na tej jednej nie sprzyjającej sytuacji, że nawet nie potrafi dostrzec rozwiązania, które może być łatwo dostępne.

DBAJCIE ZATEM WSZYSCY O SIEBIE I NIE DAJCIE SIĘ POKONAĆ SYTUACJOM STRESUJĄCYM !

4 Komentarze

Skip to comment form

  1. Valentine Marie Rose

    Ja niestety jestem z tych osób wrażliwych, które stres często dopada 🙂

  2. Stresing

    Też należę do osób podatnych na stres, natomiast kiedy człowiek jest tego świadomy – to pierwszy krok do sukcesu Im więcej takich postów jak twój – tym lepiej dla każdego czytającego…

    1. ewelina

      Dziękuję …

  3. Syrop z pigwy

    Wystarczy jedna sytuacja aby cały dzień zepsuć , przez stres analogicznie brakuje sił i chęci

Dodaj komentarz

Or

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć tych znaczników i atrybutów HTMLa: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge